Piłkarz Legii Warszawa strzelił gola w sparingu z Białorusią

Maciej Piętak

29 marca 2026, 21:24 • 3 min czytania 1

Reklama
Piłkarz Legii Warszawa strzelił gola w sparingu z Białorusią

Reprezentacja Armenii przegrała przed własną publicznością 1:2 z Białorusią w spotkaniu towarzyskim. Mecz miał ekstraklasowy akcent – jedynego gola dla gospodarzy strzelił zawodnik Legii Warszawa, Wahan Biczachczjan.

Armenia 1:2 Białoruś. Gol piłkarza Legii Warszawa

Nie było łatwo znaleźć jakiekolwiek informacje o tym spotkaniu. Większość relacji pomeczowych w języku ormiańskim ograniczała się do kilku zdań. Niektóre były tak krótkie, że nazwa stadionu stanowiła 30% treści.

Niektóre z kolei pominęły nawet wynik, ale skoro Armenia przegrała, to trudno się dziwić.

Mecz na Stadionie Republikańskim im. Wazgena Sarkisjana w Erewaniu rozpoczął się lepiej dla gości. Już w 8. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola głową strzelił Jewgienij Jabłonskij. Przed przerwą miejscowi mieli swoje szanse na wyrównanie, ale ostatecznie schodzili do szatni z jednobramkową stratą.

Reklama

Po zmianie stron Białoruś odskoczyła na dwie bramki. W 72. minucie padł gol, który był efektem fatalnego nieporozumienia ormiańskich obrońców i bramkarza. Ostatecznie trafienie zapisano jako gol samobójczy Naira Tikniziana, choć spory udział w bramce miał wprowadzony po przerwie z ławki rezerwowych napastnik Piasta Gliwice, Gierman Barkowskij.

Wahan Biczachczjan rozegrał z kolei pełne 90 minut i zapisał się w protokole meczowym w samej końcówce. Pomocnik Legii Warszawa w 88. minucie wykorzystał rzut karny, zdobywając bramkę honorową. Dla reprezentanta Armenii to szósty gol w narodowych barwach.

Reklama

Zarówno Biczachczjan, jak i Barkowskij, zapisali swój udział w meczu w jeszcze inny sposób – dostali solidarnie po żółtej kartce.

Warto jeszcze dodać, że cały mecz w bramce Białorusi rozegrał Pawieł Pawluczenko, były golkiper Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, a także Górnika Zabrze.

Dla gości to było kolejne zwycięstwo w ostatnich dniach. Trzy dni wcześniej pokonali reprezentację Cypru 1:0.

Miejscowi z kolei mieli rozegrać jeszcze jeden mecz towarzyski, jednak spotkanie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi zostało odwołane.

Reklama

Gorąco było też na trybunach

Mecz w stolicy Armenii obfitował nie tylko w emocje czysto sportowe. Grupy kibicowskie FAF oraz „Red Eagles” zorganizowały protest wymierzony w prezesa Ormiańskiego Związku Piłki Nożnej, Armena Melikbekjana. Pojawiło się sporo transparentów.

– Bardziej niż cokolwiek, on w życiu kocha swój stołek – napisali fani z FAF.

Reklama

– Odejdźcie, żebyśmy mieli piłkę nożną – domagali się kibice z „Red Eagles”.

Reprezentacja Armenii nie awansowała na tegoroczne mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Zajęła ostatnie miejsce w czterozespołowej grupie z Węgrami, Irlandią i Portugalią. Uzbierała zaledwie trzy punkty, wygrywając jedynie u siebie 2:1 z Irlandią.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE REPREZENTACYJNEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne reprezentacje