Choć trudno to sobie wyobrazić, to Włochów może zabraknąć już na trzecim mundialu z rzędu. Nie przebrnęli baraży w 2018 roku, nie udało im się też w 2022. Gennaro Gattuso stoi przed ważną misją, a otuchy dodał mu sam mistrz świata i jego mentor – Marcello Lippi.
Lippi – ten, który dał Włochom Puchar Świata
To Marcello Lippi był selekcjonerem Italii w 2006 roku, kiedy ta sięgnęła po Puchar Świata. Cechowała się przede wszystkim niesamowitą grą w defensywie, bo przez cały turniej straciła raptem dwa gole – jednego samobójczego i jednego po rzucie karnym (panenka Zidane’a). To między innymi dzięki temu później Fabio Cannavaro zdobył Złotą Piłkę. Lippi – przynajmniej podczas tamtej kadencji – odszedł w chwale, tuż po zdobyciu złota.
Italy’s World Cup–winning lineup from 2006. 🇮🇹🏆 pic.twitter.com/8fpg6viFH7
— Score 90 (@Score90_) March 4, 2026
Wrócił na stanowisko jednak bardzo szybko, już po kadencji Roberto Donadoniego, który odpadł w ćwierćfinale Euro 2008 z Hiszpanią po rzutach karnych. Lippi pojechał z Włochami na kolejny mundial, ale na pewno chciałby o nim zapomnieć, bo Włosi jako mistrzowie świata się skompromitowali i pożegnali już po fazie grupowej. Zostali sensacyjnie załatwieni przez Słowaków.
Później doświadczony włoski szkoleniowiec pełnił ważną rolę w chińskim futbolu, kiedy ten rozkwitał. Prowadził GZ Evergrande, był też dyrektorem technicznym tego klubu. W 2016 roku objął nawet reprezentację Chin.
Teraz Lippi wspiera Gattuso w walce o awans
Jednym z podopiecznych Lippiego był oczywiście Gennaro Gattuso – bulterier środka pola, którego wszyscy pamiętamy z gry pełnej pasji i agresji oraz ze słynnej anegdoty z tamtego turnieju, że przez te wszystkie dni nie przebierał dresu i niemiłosiernie od niego śmierdziało. Uznał, że to… przynosi szczęście. Gattuso zagrał w Niemczech w sześciu spotkaniach, nie wystąpił tylko w tym pierwszym.
Marcello Lippi doskonale wie, że włoska piłka reprezentacyjna jest w dziwnym położeniu. Z jednej strony Włosi zostali przecież mistrzami Europy w 2021 roku, ale z drugiej nie brali udziału w dwóch ostatnich mundialach. No i nawet powiększenie uczestników nie spowodowało, że się tam dostali bezpośrednio. Lepsza w grupie okazała się Norwegia. I były to dwie lekcje futbolu – najpierw jeszcze Luciano Spalletti przegrał 0:3, potem już Gattuso 1:4 w Mediolanie. Był gracz Milanu przejął kadrę dopiero we wrześniu 2025 roku.
Włochy zmierzą się w półfinale barażów z Irlandią Północną i w ewentualnym finale ze zwycięzcą pary Walia – Bośnia i Hercegowina. Swojego byłego podopiecznego postanowił wesprzeć Marcello Lippi. Porównał go do… siebie samego i oddał mu emocjonalny hołd na łamach La Gazetta dello Sport:
– Ściskam cię, Rino. Byłeś jednym z moich najlepszych uczniów, razem zdobyliśmy Mistrzostwo Świata, byliśmy drużyną. Na linii bocznej bardzo mi przypominasz mnie: charakterem, relacjami z zawodnikami, wizją. Przypominasz mi… Lippiego. Zasługujesz na to, co najlepsze. Zasługujesz na uznanie za ogromną pasję, którą zawsze wkładasz we wszystko, zarówno na boisku, jak i w życiu. Jesteśmy z wami i razem jedziemy na Mistrzostwa Świata. Damy radę.
CZYTAJ WIĘCEJ O BARAŻACH NA WESZŁO:
- Akcenty w barażach. Kto z Ekstraklasy powalczy o mundial?
- Lucescu dwa mecze od MŚ. 80-latek nie traci nadziei
- Enkeleid Dobi przestrzega. „Albania potrafi cierpieć”
Fot. Newspix