Tomczyk poprawił atak Rakowa, choć wyniki na to nie wskazują

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

23 marca 2026, 23:31 • 3 min czytania 1

Reklama
Tomczyk poprawił atak Rakowa, choć wyniki na to nie wskazują

Łukasz Tomczyk był gościem programu Canal+ Sport „Ekstraklasa po godzinach”. Trener Rakowa opowiedział o początkach pracy w Częstochowie oraz zdradził, na czym skupił się w pierwszych tygodniach. Szkoleniowiec stwierdził, że jego drużyna w ostatnim czasie często miała pecha – mimo że poprawiła się pod wieloma względami w porównaniu do rundy jesiennej, punktuje gorzej niż za kadencji Marka Papszuna.

22 grudnia 2025 – tego dnia Raków ogłosił podpisanie kontraktu z Łukaszem Tomczykiem. Marek Papszun zostawił Częstochowian na czwartym miejscu w Ekstraklasie z 29 punktami zdobytymi w 18 meczach.

Pierwsze miesiące Łukasza Tomczyka w Rakowie. „Duża jest to nauka”

Łukasz Ocimek, asystent Łukasza Tomczyka w Rakowie, opowiadał w styczniu w rozmowie z Weszło, że jednym z obszarów, nad którymi sztab będzie chciał popracować, jest ofensywa. I faktycznie, zdarzają się spotkania, w których na Raków patrzy się przyjemnie, ale nie przekłada się to na zdobyte punkty. Tomczyk poprowadził Częstochowian już w 11 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, ale wyniki drużyny są co najwyżej przeciętne, by nie powiedzieć – słabe. Trzy zwycięstwa, trzy remisy i pięć porażek to bilans, który m.in. zepchnął Raków na szóste miejsce w tabeli i doprowadził do odpadnięcia z Ligi Konferencji.

Odkrywamy tajemnice nowych trenerów Rakowa. „Lubimy ryzykować”

Reklama

Jeśli przyjrzymy się bliżej statystykom, dostrzeżemy jednak, że Łukasz Tomczyk wpłynął na poczynania ofensywne Częstochowian, którzy prezentują się lepiej, niż jeszcze za Marka Papszuna. Dotyczy to większości liczb, poza tymi najważniejszymi. Mowa o bilansie goli i średniej punktów na mecz.

Trener Rakowa podsumował pierwsze miesiące pracy w programie „Ekstraklasa po godzinach” w Canal+ Sport. Przyznał, że gra w ataku była obszarem, na który sztab poświęcił sporo pracy.

Reklama

– Widać po liczbach, że pracowaliśmy dużo nad połową przeciwnika. Widziałem taką statystykę, że powinniśmy mieć pięć, sześć punktów więcej pod kątem goli oczekiwanych. Trochę nie mamy szczęścia, też trzeba sobie jasno powiedzieć. Trzy razy jest ręka i trzy razy rzut karny. Nie wiem, czy w tak krótkim czasie ktoś miał taką sytuację. Nie skończyliśmy też kilku sytuacji, choćby nawet teraz tej Jony’ego – mówił o strzale Brunesa, który mógł przesądzić o zwycięstwie w zremisowanym 1:1 meczu z Legią Warszawa.

Cieszy na pewno to, że pojawiają się te szanse, jesteśmy  w stanie wchodzić w pole karne, ale musimy to kończyć – dodał.

Tomczyk cały czas się uczy. Do Rakowa przeniósł się z pierwszoligowej Polonii Bytom, a jeszcze niedawno pracował na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Z takim poziomem nie miał dotychczas styczności.

Reklama

– Duża jest to nauka. Myślę, że wyciągamy wnioski – stwierdził trener.Duży mecz graliśmy na Lechu, mój pierwszy taki duży mecz. Teraz pierwszy raz na Legii. Myślę, że było widać gołym okiem, że chcemy zagrać sposobem, że musimy jeszcze lepiej bronić, bo rywale mają jakość w tych dużych meczach. Musimy jeszcze lepiej pracować w wysokim pressingu pod kątem grania na wyjeździe, żeby kreować szanse w fazach przejściowych, niż na Lechu i Górniku. (…) Myślę, że każdy mecz uczy i to jest mocna weryfikacja i szybka nauka.

Jesienią Raków pokazał, że jego miejsce jest w europejskich pucharach. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna zajęła przecież drugie miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji, ustępując tylko Strasbourgowi. Dzięki temu nie musiała męczyć się w fazie play-off i trafiła bezpośrednio do 1/8 finału.

Do końca sezonu Ekstraklasy pozostało osiem kolejek, a podopieczni Łukasza Tomczyka zajmują szóste miejsce w tabeli. Strata do miejsc pucharowych jest skromna, bo jednopunktowa, natomiast trener Rakowa zdobytą naukę musi szybko zacząć przekładać na lepsze wyniki, bo brak kwalifikacji do europejskich pucharów byłby wtopą. Choć należy pamiętać, że Częstochowianie mają jeszcze otwartą drogę do Europy przez Puchar Polski.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama
1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa