Wiadomo, co z Papszunem. Mógł mu przepaść mecz z Rakowem

Mikołaj Duda

22 marca 2026, 15:38 • 3 min czytania 5

Reklama
Wiadomo, co z Papszunem. Mógł mu przepaść mecz z Rakowem

Starcie Legii z Rakowem Częstochowa zapowiada się niezwykle ciekawie, a chyba głównym powodem jest osoba łącząca oba kluby, czyli Marek Papszun. Dla trenera  to pierwszy mecz przeciwko swojej byłej drużynie, jednak istniało ryzyko, że nie będzie mógł się na nim pojawić. W ostatnich dniach zmagał się z problemami zdrowotnymi i nawet przechodził badania w szpitalu. 

W mediach pojawiały się różne plotki dotyczące informacji, że Marka Papszuna może zabraknąć na ławce Legii w spotkaniu z Rakowem. Wszystkie domysły, dotyczące zapisów w umowie czy specjalnym uniku ze strony trenera były nieprawdziwe. W rzeczywistości chodziło o jego problemy ze zdrowiem i gorsze samopoczucie.

– W wyniku infekcji trener Marek Papszun nie będzie obecny na treningach przez kilka dni. Jednocześnie pozostaje w stałym kontakcie ze sztabem, żeby zachować ciągłość przygotowań drużyny. Jesteśmy pewni, że trener będzie mógł poprowadzić zespół w najbliższym meczu z Rakowem Częstochowa. Klub i drużyna życzą trenerowi szybkiego powrotu do zdrowia informował klub w oficjalnym komunikacie prasowym, a ładnie odpowiedział na to Raków z oficjalnego konta w mediach społecznościowych, życząc trenerowi zdrowia.

Reklama

No i rzeczywiście będzie „do zobaczenia”.

Wiadomo, co ze stanem zdrowia Marka Papszuna. Będzie gotowy na mecz z Rakowem

Bo na szczęście wygląda na to, że stan trenera Legii nie jest na tyle poważny, jak niektórym się mogło wydawać.  Jak przekazał Krzysztof Marciniak z Canal Plus, Papszun czuje się już lepiej i razem z zespołem przebywa na terenie klubowego ośrodka treningowego, gdzie przygotowuje swoich zawodników na nadchodzące starcie. Jednocześnie nic stoi na przeszkodzie, by to on, a nie Inaki Astiz – jak obawiali się kibice – poprowadził piłkarzy z Łazienkowskiej w spotkaniu z Rakowem.

Reklama

Z oczywistych względów jest to dla 51-letniego szczególnie ważne spotkanie, bo przecież to on poprowadził Raków do Ekstraklasy, dwóch Pucharów Polski, dwóch Superpucharów Polski i mistrzostwa kraju.

Równie istotne jest to starcie pod kątem układu całej tabeli Ekstraklasy. Legia, dzięki wygranej Korony z Arką ma bardzo dobrą okazję, by na przerwę reprezentacyjną wydostać się ze strefy spadkowej. Jeśli Widzew nie pokona Górnika, wystarczy jej do tego remis. Gdyby piłkarze Aleksandara Vukovicia jednak sięgnęli po trzy punkty, to podopieczni Marka Papszuna muszą zrobić to samo, by wydostać się nad kreskę.

Z kolei Raków przy zwycięstwie wskoczy na czwartą lokatę w tabeli i będzie miał cztery punkty straty do prowadzącego w tabeli Lecha Poznań (w momencie publikacji tego tekstu jest 3:0 dla Kolejorza w meczu z Termaliką, więc raczej dodajemy mu już trzy punkty).

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Braian Wilma
1
Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Ekstraklasa