Ekstraklasa 26. Kolejka

Bujar Pllana 11"
Tomasz Neugebauer 54"
Paul Mukairu 37"

Jest życie bez Meny i Bobcka. Lechia lepsza od Pogoni

Przemysław Michalak

21 marca 2026, 19:54 • 4 min czytania 19

Reklama
Jest życie bez Meny i Bobcka. Lechia lepsza od Pogoni

Lechia Gdańsk bez Camilo Meny i Tomasa Bobcka to jak Jagiellonia Białystok bez Jesusa Imaza i Afimico Pululu. Olbrzymie osłabienie, ale dziś przekonaliśmy się, że nawet bez tej dwójki Biało-Zieloni są w stanie grać efektowny futbol i wygrywać. Podopieczni Johna Carvera zasłużenie uporali się z Pogonią Szczecin, dzięki czemu wyprzedzili ją w tabeli.

Reklama

Tydzień temu w Katowicach Lechia bez dwójki swoich gwiazd wypadła wyjątkowo niemrawo i przegrała bezdyskusyjnie. Tym razem jednak zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Zwarty, agresywny, odważny, z wybijającymi się jednostkami.

Rolę lidera ofensywy przejął Aleksandar Cirković, który rozegrał swój najlepszy mecz na polskich boiskach, choć sam początek zupełnie tego nie zapowiadał. Serb w znakomitej sytuacji fatalnie podawał do Sezonienki, a wydawało się, że to naprawdę łatwe zadanie, żeby odpowiednio wyłożyć piłkę koledze.

Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1. Nowi liderzy pod nieobecność gwiazd

Cirković z dużą nawiązką zrehabilitował się w drugiej połowie. Kapitalnym rajdem asystował przy zwycięskim golu Neugebauera. Mogli go zatrzymać Mukairu, Ława, Acosta i Szalai, ale nie zrobił tego nikt. Na koniec wypożyczony z Ferencvarosu skrzydłowy idealnie zagrał do kolegi z pomocy, a ten na wślizgu uprzedził Loncara.

Reklama

Zanim Cirković podał do Neugebauera, założył „siatkę” Szalaiowi. Węgierski stoper kompletnie dziś nie ogarniał. A to Sezonienko był od niego przytomniejszy po dalekim wykopie do przodu i wygarnął mu piłkę (z tego wzięła się akcja, po której Cirković źle dogrywał). A to łatwo nawinął go Wjunnyk (strzelił obok słupka). Do tego raziła jego toporność w rozegraniu. Najpewniej czuł się wtedy, gdy mógł wywalić piłkę byle dalej. Nie tego spodziewaliśmy się po gościu, który był bardzo ceniony w Fenerbahce i odchodził do Bundesligi za 12 mln euro.

Co do Cirkovicia, powinien skończyć mecz z trzema asystami, ale jego podań nie wykorzystywali później Neugebauer (dobrze interweniował wychodzący Cojocaru) i Żelizko (Pozo wślizgiem wybił piłkę sprzed bramki). Plusik przy jego nazwisku zasłużony.

Bujar Pllana w formie przed barażami

Lechia miała kim straszyć z przodu, ale miała też liderów w tyłach. Do Alexa Paulsena było ostatnio sporo uzasadnionych zastrzeżeń, ale tym razem został jednym z bohaterów. Jego interwencja po strzale Mukairu zza pola karnego to kategoria klasy światowej. Świetnie spisał się też w samej końcówce, broniąc uderzenie głową Ulvestada z paru metrów.

Reklama

Statystyki meczowe dostarczone przez Superscore

Do tego momentu obronę Lechii trzymał w ryzach Bujar Pllana. Nowy reprezentant Albanii, który dostał powołanie na mecz z Polską, czyścił w tyłach i do tego straszył w polu karnym przeciwnika. Pllana pięknym strzałem głową otworzył wynik, wykańczając dośrodkowanie Żelizki z rzutu wolnego. Zobligowany do strzelania gola był także Diaczuk, ale będąc zupełnie niepilnowanym nawet nie trafił w bramkę. Ukrainiec wypadł znacznie słabiej niż jego partner ze środka defensywy. Gdyby nie niefrasobliwa interwencja Diaczuka, Mukairu nie cieszyłby się z szóstego gola w sezonie, bo Paulsen raczej bez większych problemów złapałby piłkę.

Co nie zmienia faktu, że Mukairu i tak był najlepszy w ofensywie Pogoni. Cuić głównie statystował, Agger niczym się nie wyróżniał. Na ich tle dobrze wyglądał debiutujący od początku Natan Ława. Młokos ma problemy w pojedynkach, gdy rywal przyciśnie, ale w małej grze się odnajduje i to on do przerwy zmusił Paulsena do największego wysiłku.

Grosicki kipiał ze złości po porażce z Lechią. „To jest wstyd”

Reklama

Lechia miała wystarczająco dużo okazji, żeby znacznie szybciej ostudzić temperaturę meczu. Nie zrobiła tego, więc zafundowała sobie nerwową końcówkę, ale dowiozła wynik i dogoniła Portowców punktowo. A że pokonała ich dwa razy, w tabeli jest wyżej. Jedni i drudzy nadal muszą z niepokojem spoglądać w okolice strefy spadkowej.

7
Paulsen
5
Vojtko
yellow-card
7
Pllana
1
3
Dyachuk
5
Kłudka
6
Zhelizko
1
5
Kapić
6
Neugebauer
1
7 +
Cirkovic
1
5
Wójtowicz
5
Sezonienko
Wojciech Myć 5

Zmiany:

icon-swap
D. Kurminowski
5
Tomasz Wójtowicz
icon-swap
Bogdan Vyunnyk
6
Tomasz Neugebauer
icon-swap
Michal Głogowski
Aleksandar Cirkovic

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

19 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 21 marca 2026 17:30
Sędzia:
Wojciech Myć

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
2
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
70
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna