Lechia Gdańsk bez Camilo Meny i Tomasa Bobcka to jak Jagiellonia Białystok bez Jesusa Imaza i Afimico Pululu. Olbrzymie osłabienie, ale dziś przekonaliśmy się, że nawet bez tej dwójki Biało-Zieloni są w stanie grać efektowny futbol i wygrywać. Podopieczni Johna Carvera zasłużenie uporali się z Pogonią Szczecin, dzięki czemu wyprzedzili ją w tabeli.
Tydzień temu w Katowicach Lechia bez dwójki swoich gwiazd wypadła wyjątkowo niemrawo i przegrała bezdyskusyjnie. Tym razem jednak zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Zwarty, agresywny, odważny, z wybijającymi się jednostkami.
Rolę lidera ofensywy przejął Aleksandar Cirković, który rozegrał swój najlepszy mecz na polskich boiskach, choć sam początek zupełnie tego nie zapowiadał. Serb w znakomitej sytuacji fatalnie podawał do Sezonienki, a wydawało się, że to naprawdę łatwe zadanie, żeby odpowiednio wyłożyć piłkę koledze.
Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1. Nowi liderzy pod nieobecność gwiazd
Cirković z dużą nawiązką zrehabilitował się w drugiej połowie. Kapitalnym rajdem asystował przy zwycięskim golu Neugebauera. Mogli go zatrzymać Mukairu, Ława, Acosta i Szalai, ale nie zrobił tego nikt. Na koniec wypożyczony z Ferencvarosu skrzydłowy idealnie zagrał do kolegi z pomocy, a ten na wślizgu uprzedził Loncara.
𝐔𝐋𝐀𝐋𝐀𝐋𝐀! 😮💨 Ale pobawił Aleksandar Ćirković! 🔥🔥
Do siatki trafił Tomasz Neugebauer i Lechia znów prowadzi z Pogonią!
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/BPXwhUqjal
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 21, 2026
Zanim Cirković podał do Neugebauera, założył „siatkę” Szalaiowi. Węgierski stoper kompletnie dziś nie ogarniał. A to Sezonienko był od niego przytomniejszy po dalekim wykopie do przodu i wygarnął mu piłkę (z tego wzięła się akcja, po której Cirković źle dogrywał). A to łatwo nawinął go Wjunnyk (strzelił obok słupka). Do tego raziła jego toporność w rozegraniu. Najpewniej czuł się wtedy, gdy mógł wywalić piłkę byle dalej. Nie tego spodziewaliśmy się po gościu, który był bardzo ceniony w Fenerbahce i odchodził do Bundesligi za 12 mln euro.
Co do Cirkovicia, powinien skończyć mecz z trzema asystami, ale jego podań nie wykorzystywali później Neugebauer (dobrze interweniował wychodzący Cojocaru) i Żelizko (Pozo wślizgiem wybił piłkę sprzed bramki). Plusik przy jego nazwisku zasłużony.
Bujar Pllana w formie przed barażami
Lechia miała kim straszyć z przodu, ale miała też liderów w tyłach. Do Alexa Paulsena było ostatnio sporo uzasadnionych zastrzeżeń, ale tym razem został jednym z bohaterów. Jego interwencja po strzale Mukairu zza pola karnego to kategoria klasy światowej. Świetnie spisał się też w samej końcówce, broniąc uderzenie głową Ulvestada z paru metrów.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Do tego momentu obronę Lechii trzymał w ryzach Bujar Pllana. Nowy reprezentant Albanii, który dostał powołanie na mecz z Polską, czyścił w tyłach i do tego straszył w polu karnym przeciwnika. Pllana pięknym strzałem głową otworzył wynik, wykańczając dośrodkowanie Żelizki z rzutu wolnego. Zobligowany do strzelania gola był także Diaczuk, ale będąc zupełnie niepilnowanym nawet nie trafił w bramkę. Ukrainiec wypadł znacznie słabiej niż jego partner ze środka defensywy. Gdyby nie niefrasobliwa interwencja Diaczuka, Mukairu nie cieszyłby się z szóstego gola w sezonie, bo Paulsen raczej bez większych problemów złapałby piłkę.
Co nie zmienia faktu, że Mukairu i tak był najlepszy w ofensywie Pogoni. Cuić głównie statystował, Agger niczym się nie wyróżniał. Na ich tle dobrze wyglądał debiutujący od początku Natan Ława. Młokos ma problemy w pojedynkach, gdy rywal przyciśnie, ale w małej grze się odnajduje i to on do przerwy zmusił Paulsena do największego wysiłku.
Grosicki kipiał ze złości po porażce z Lechią. „To jest wstyd”
Lechia miała wystarczająco dużo okazji, żeby znacznie szybciej ostudzić temperaturę meczu. Nie zrobiła tego, więc zafundowała sobie nerwową końcówkę, ale dowiozła wynik i dogoniła Portowców punktowo. A że pokonała ich dwa razy, w tabeli jest wyżej. Jedni i drudzy nadal muszą z niepokojem spoglądać w okolice strefy spadkowej.
Zmiany:
Legenda
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Przełamanie Pasów po fartownym karnym. Obie ekipy pograły do kotleta
- „Zaprzedałeś ideały dla prezesa”. Kibice zarzucili Nawrockiemu zdradę
- Piątek czy Czubak? Katar czy Ekstraklasa? Kto mocniejszy?
fot. NewsPix.pl