Przez 25 kolejek tego sezonu Maik Nawrocki nie był w stanie strzelić swojego pierwszego gola w sezonie. Gdy w końcu ta sztuka mu się udała, to nie miał zamiaru na tym poprzestać. Tydzień później po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Złą informacją dla niego jest fakt, że Jan Urban już wysłał swoje powołania, a kto wie, czy przy takiej formie strzeleckiej nie zdecydowałby się na podmiankę.
Maik Nawrocki ostatnio uporał się z trapiącymi go co chwilę problemami zdrowotnymi i wskoczył do podstawowego składu swojej drużyny. Poza solidną grą w obronie, teraz dokłada także konkrety w ataku. Przed tygodniem do siatki trafił w starciu z Schalke, a dzisiaj z kolei pokonał bramkarza Eintrachtu Brunszwik, czym zapewnił swojej drużynie trzy punkty w niezwykle istotnym pod kątem układu tabeli spotkaniu.
Polak z bardzo dobrą formą strzelecką. Gol w drugim meczu z rzędu
Głównym problemem Maika Nawrockiego w rozwinięciu skrzydeł w barwach Hannoveru są jego niekończące się problemy zdrowotne. Gdy już zaczyna łapać formę, to łapie uraz, który wyklucza go z gry na kilka następnych spotkań. Były piłkarz Legii na ten moment jest w pełni zdrowy i w starciu z Eintrachtem Brunszwik po raz czwarty z rzędu znalazł miejsce w podstawowym składzie.
Podobnie jak tydzień wcześniej z Schalke znów wykazał się instynktem strzelca. W 30. minucie uwolnił się od krycia i bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym rywala, gdy w jego kierunku zostało posłane dośrodkowanie. Jak się okazało, jego gol strzelony głową był jedynym w tym meczu, dzięki czemu zapewnił Hannoverowi niezwykle cenne trzy punkty.
𝐌𝐀𝐈𝐊 𝐍𝐀𝐖𝐑𝐎𝐂𝐊𝐈! 🇵🇱⚽🔥
Polak trafia do siatki Eintrachtu Brunszwik! Brawo! 👏
Hannover na prowadzeniu. Mecz w Eleven Sports 2. #BundesTAK pic.twitter.com/9IVb8s2jJI
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 20, 2026
25-latek rozegrał pełne 90 minut – został zmieniony dopiero w doliczonym czasie – i według not wystawionych przez aplikację Superscore był najlepszym zawodnikiem w tym spotkaniu. Łącznie w tym sezonie w 13 występach przekroczył barierę tysiąca rozegranych minut, a do dwóch bramek dorzucił także trzy asysty.
Co ciekawe, u boku Nawrockiego w trzyosobowym bloku obronnym pełne spotkanie rozegrał były piłkarz Cracovii, Virgil Ghita. Inny były gracz Pasów, Benjamin Kallman wszedł na plac gry na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Z kolei Daisuke Yokota, mający za sobą przygodę w Górniku Zabrze, nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Hannover dzięki tej wygranej wskoczył na trzecie miejsce w 2. Bundeslidze, przy czym ma taki sam dorobek, jak drugie Darmstadt. Z kolei do liderującego Schalke traci zaledwie dwa punkty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Trener Korony Kielce broni swojego piłkarza. „To lekka przesada”
- Właściciel Widzewa docenił polski klub. „Wszystko się tam zgadza”
- Vuković szczerze o grze bramkarzy. „Dążę do minimalizacji ryzyka”