Atletico Madryt zameldowało się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, ale rewanżowe starcie z Tottenham wcale nie było lekkie, łatwe i przyjemne. Gospodarze dwukrotnie zdołali zmniejszyć stratę do dwóch bramek, ale wtedy swój błysk geniuszu pokazywał Julian Alvarez. O półfinał Rojiblancos rywalizować będą z Barceloną – podobnie, jak w 2014 i 2016 roku, gdy dochodzili do finału Champions League.
Remis z Liverpoolem tchnął wiarę
Niby w ostatni weekend Tottenham pierwszy raz od 1935 roku nie wygrał dwunastego ligowego meczu z rzędu, ale zasłużenie wywieziony z Anfield punkt mógł napawać optymizmem przed rewanżem. Chłopaki pokazali wielki charakter przeciwko Liverpoolowi, możemy na tym budować – mówił na przedmeczowej konferencji jeden z kapitanów Spurs, Micky van de Ven. W rewanżu brakowało jednak Richarlisona, który na Anfield był najbardziej wyróżniającą się postacią Kogutów. Absencja Brazylijczyka spowodowana była nadmiarem żółtych kartek.
Przez jakiś mały problem, jak mówił Igor Tudor, nieobecny był także Dominic Solanke, który na Metropolitano zdobył honorową bramkę. Z kontuzją zmagał się również Jan Oblak, po którego błędzie wziął się zresztą gol Solanke’ego. Kapitan Rojiblancos urazu nabawił się przed weekendem. Z Getafe, jak i teraz, Słoweńca zastępował Juan Musso. Co nie może dziwić, także Spurs względem meczu w Madrycie wymienili bramkarza. Po koszmarnych 17 minutach zakończył się debiut w LM Antonina Kinskiego. Czech został zmieniony po zawaleniu dwóch goli.
𝐊𝐎𝐒𝐙𝐌𝐀𝐑 𝐀𝐍𝐓𝐎𝐍𝐈𝐍𝐀 𝐊𝐈𝐍𝐒𝐊𝐈𝐄𝐆𝐎! 😱 Bramkarz Tottenhamu podarował już Atletico Madryt dwa gole! 🎁🫣
📺 Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/oAUXvGSPjY
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 10, 2026
Kolo Muani podtrzymał nadzieję
Nadzieje na odrobienie trzybramkowej straty mogły jednak zgasnąć równie szybko, co wczoraj w drużynie Chelsea. Już w 6. minucie gola na 6:2 w dwumeczu dla PSG strzelił Chwicza Kwaracchelia. W tej samej minucie piłkę do bramki wpakował Ademola Lookman, lecz nie mógł jeszcze dopisać do swojego konta pierwszego gola dla Atletico w LM. Był bowiem na spalonym w momencie podania od Giuliano Simeone. Simeone senior sugerował, że było na styku, ale powtórka pokazała, że Nigeryjczyk był wyraźnie wychylony przed linię defensywy Spurs.
Prawidłowe było za to ustawienie Randala Kolo Muaniego, który 20 minut później umieścił głową piłkę w siatce. Do spółki zawalili Robin Le Normand oraz Nahuel Molina, który notabene wskoczył do składu kosztem Marka Pubilla. Molina pozwolił Kolo Muaniemu wyjść na czystą pozycję, a Le Normand złamał linię spalonego. Molina maczał zresztą palce także przy setce, do której kilka minut później doszedł Mathys Tel. Ustawił się tak, że Tel miał przed sobą wolną całą lewą flankę. Argentyńczykowi się upiekło, bo jego rodak zatrzymał strzał rywala.
Tottenham jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w rywalizacji z Atletico Madryt? 🧐 Randal Kolo Muani z bramką dla ekipy z Londynu! 🔥
📺 Oglądaj: https://t.co/9iruEUgelR pic.twitter.com/x3VJ90GXH8
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 18, 2026
Emocjonalna huśtawka
Konkurs na najlepszą interwencję po pierwszej połowie wygrywał jednak Guglielmo Vicario. Już rzucił się po bombie sprzed pola karnego Simeone, lecz piłka po drodze odbiła się od Cristiana Romero i zmieniła tor lotu. Mimo to Włoch zdołał sparować piłkę poza linię końcową. Był jednak bezradny wobec armaty, jaką tuż po przerwie odpalił Julian Alvarez. To zresztą jego odbiór pod własną szesnastką zapoczątkował kontrę, która trwała 10 sekund. Koguty miały jeszcze uwagi, co do decyzji o uznaniu gola, ale według sędziego Xavi Simons nie był faulowany.
Holender, który czuł się pokrzywdzony, szybko zrewanżował się rywalom. Już w 52. minucie technicznym uderzeniem sprzed pola karnego pokonał Musso. Asystował mu Archie Gray, którego odbiór zapoczątkował akcję bramkową. W okolicy koła środkowego przechwycił piłkę po niedokładnym podaniu Simeone. Kilka minut później Xavi do swojego konta mógł dopisać asystę, ale kolejny raz w sytuacji sam na sam górą był Musso. Tym razem Argentyńczyk popisał się fenomenalną paradą przy uderzeniu Pedro Porro, który w Madrycie zdobył bramkę na 1:4.
Julian Alvarez ahora le ha marcado más goles al Tottenham (4 Goles) que a cualquier otro equipo Ingles en toda su carrera profesional. pic.twitter.com/Infs5P0ZQ7
— Futbol de Inglaterra (@Mercado_Ingles) March 18, 2026
Koniec mistrzostw, do widzenia
Porro grał już wtedy od kilku minut z żółtą kartką, więc nie doczekał go końcowego gwizdka. Zmienił go Lucas Bergvall, który pierwszy raz od dwóch miesięcy pojawił się w kadrze meczowej. Powołany na marcowe zgrupowanie reprezentant Szwecji pauzował przez uraz kostki. Zmiana mogła też przydać się van de Venowi, bo ponownie nie poradził sobie z Alvarezem. Tym razem mistrz świata z 2022 roku w bocznym sektorze urwał się defensorowi Spurs. Następnie wpadł w pole karne, posadził na tyłku Djeda Spence’a, ale drugi raz Vicario pokonać mu się nie udało.
W pierwszym meczu były napastnik Manchesteru City nie tylko strzelał, ale również asystował. Ostatnie podanie przed golem zaliczył też w północnym Londynie. W 75. minucie dośrodkował z rzutu rożnego, a David Hancko przy bliższym słupku wpakował piłkę do siatki. Bramka słowackiego stopera zabiła emocje w tym spotkaniu. Na początku doliczonego czasu honorowego gola z rzutu karnego strzelił jeszcze Xavi Simons, ale gospodarzom zostało tylko pięć minut na doprowadzenie do remisu. Walczyli, ale bramki kontaktowej wcisnąć nie zdołali.
Para no ser su mejor temporada a nivel individual, Julián Alvarez es intratable: 17G y 8A en 43 partidos. Es un jugador por encima de la media, capaz de aparecer aun sin tener tanta participación en el juego. pic.twitter.com/Q73CjJgrt9
— Eduardo Burgos (@edu17burgos) March 18, 2026
W ćwierćfinale czeka Barcelona
Podobnie, jak w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, Atletico zmierzy się z drużyną z krajowego podwórka. Tym razem nie będzie ją jednak Real Madryt, a Barcelona. Potyczki z Barcą w Champions League mogą przywoływać miłe wspomnienia, bo miały miejsce w 2014 i 2016 roku, gdy Atletico dochodziło do finału. Z drugiej strony, oba finały Rojiblancos przegrywali. Tak, jak teraz, podopieczni Cholo Simeone z Blaugraną mierzyli się w ćwierćfinale. I tak, jak w tym roku, to oni byli gospodarzami rewanżowych starć. W obu byli górą, nie tracąc przy tym bramki.
See you in the quarterfinals. pic.twitter.com/cSzINwdsiM
— FC Barcelona (@FCBarcelona) March 18, 2026
Pierwsze ćwierćfinałowe mecze rozegrane zostaną w dniach 7-8 kwietnia, rewanże tydzień później. Przed marcową przerwą reprezentacyjną Atletico rozegra jeszcze wyjazdowe derby Madrytu na Bernabeu. Także w niedzielę 22 marca, ale kilka godzin wcześniej, ostatni przed przerwą na kadrę mecz rozegra Tottenham. Koguty podejmą zajmujące ostatnie bezpieczne miejsce Nottingham, nad którym mają tylko punkt przewagi. Jeśli przegrają, a West Ham wygra w Birmingham, przynajmniej do 12 kwietnia znajdować się będą w strefie spadkowej.
Tottenham – Atletico 3:2 (1:0), 5:7 w dwumeczu
- 1:0 – Randal Kolo Muani ’30
- 1:1 – Julian Alvarez ’47
- 2:1 – Xavi Simons ’52
- 2:2 – David Hancko ’75
- 3:2 – Xavi Simons ’90 (rzut karny)
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- NOKAUT! Kataloński walec rozjechał Newcastle
- Ambasador Irlandii robi sobie żarty z… Chelsea
- Dida: Myślę, że nawet Dudek nie jest w stanie zrozumieć, jak to obronił
fot. Newspix