Medalista olimpijski kandyduje na prezesa związku

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

18 marca 2026, 12:40 • 2 min czytania 3

Reklama
Medalista olimpijski kandyduje na prezesa związku

Biorąc pod uwagę jego wieloletnie sportowe doświadczenie, można być chyba całkiem dobrej myśli. Na prezesa Polskiego Związku Biathlonu kandyduje bowiem Tomasz Sikora, wicemistrz olimpijski z Turynu i nasz najbardziej utytułowany biathlonista. 

Były sportowiec, niedawno odnajdujący się w roli komentatora podczas włoskich igrzysk, zdradził swoje plany w rozmowie z portalem WP SportoweFakty. – Obserwuję tę dyscyplinę z boku i wydaje mi się, że są rzeczy, które można zrobić inaczej. Dysponujemy zbliżonym budżetem do Francji, czy Szwecji, a sukcesami znacząco odstajemy od tych krajów. To pokazuje, że problem leży głębiej niż w samych finansach – przekonuje Sikora.

A chwilę później potwierdza, że ma zamiar kandydować w czerwcowych wyborach na prezesa związku. – Zastanawiałem się nad tym od roku i doszedłem do wniosku, że jestem gotowy. Namawiano mnie kilka lat temu, ale wtedy nie czułem tego tak, jak teraz. Mam szczegółowy plan i ludzi, którzy mogliby reformować biathlon – mówi.

Tomasz Sikora kandydatem na prezesa Polskiego Związku Biathlonu

Tomasz Sikora jest żywym dowodem na to, że w biathlonie możemy odnosić znaczące sukcesy. Problem w tym, że właściwie jedynym – jego medal olimpijski to absolutny rodzynek, podobnie jak wyjątkowy był zdobyty przez niego tytuł mistrza świata w biegu indywidualnym na 20 kilometrów z 1995 roku.

Reklama

Zdaję sobie sprawę z trudności, ale uważam, że to właściwy czas, bym spróbował coś stworzyć i zwrócił mój dług wobec środowiska biathlonowego, które kształtowało mnie od dziecka – twierdzi Sikora.

CZYTAJ WIĘCEJ O SPORTACH ZIMOWYCH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane

La Liga

Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka

redakcja
1
Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka