Klapa zamiast panenki. Wylecieli przez to z pucharu [WIDEO]

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

10 marca 2026, 12:20 • 3 min czytania 5

Reklama
Klapa zamiast panenki. Wylecieli przez to z pucharu [WIDEO]

Rewelacyjnie spisujący się w Premier League Brentford mógł pierwszy raz od 1989 roku zagrać w ćwierćfinale FA Cup. Jednak to West Ham pierwszy raz od dziesięciu lat znalazł się w najlepszej ósemce Pucharu Anglii. Młoty wygrały derby Londynu po rzutach karnych. Jako jedyny w serii jedenastek spudłował rekordowy transfer w historii Brentfordu. Chciał przechytrzyć rywala panenką, ale dotknęła go klątwa London Stadium.

Klątwa panenki na stadionie West Hamu

Stadion West Hamu chyba przyciąga nieudane rzuty karne w stylu Antonina Panenki. Pod koniec grudnia 2025 roku w ten sposób bramkarza Młotów, Alphonse’a Areolę, przechytrzyć chciał Danny Welbeck. Doświadczony napastnik Brighton ledwie kilka minut wcześniej wykorzystał już rzut karny, więc do drugiej jedenastki podszedł z jeszcze większą pewnością siebie. Dubletu jednak nie zaliczył, bo uderzył w poprzeczkę. Po odbiciu się od obramowania bramki piłka szczęśliwie spadła pod jego nogi, ale przy próbie dobitki były reprezentant Anglii… skiksował.

Klapa zamiast bramki panenką na London Stadium wyszła również Ademoli Lookmanowi. W listopadzie 2020 roku jeszcze wtedy angielski skrzydłowy w 98. minucie ligowego meczu stanął przed szansą strzelenia gola na 1:1 dla Fulham. Zaliczył jednak pewnie jedno z najbardziej pamiętnych pudeł z rzutu karnego w historii Premier League. Jego strzał obronił będący wtedy podstawowym bramkarzem West Hamu Łukasz Fabiański. Jak się okazało, Lookman nie był ostatnim graczem klubu z zachodniego Londynu, który nieudolnie wykonał panenkę na London Stadium.

Reklama

Piłkarz Brentfordu też chciał zagrać szefa

Na zakończenie 1/8 finału Pucharu Anglii reprezentujący zachodni Londyn Brentford udał się do wschodniej części miasta. Oba zespoły do meczu przystępowały ze świadomością, że w ćwierćfinale na wygranego czeka Leeds. Starcie West Hamu z Brentfordem jako jedyne w tej rundzie FA Cup zakończyło się dopiero po serii rzutów karnych. Po 120 minutach było 2:2, a wszystkie bramki padły w podstawowych 90 minutach. Po dublecie zanotowali najlepsi strzelcy swoich drużyn – Jarrod Bowen oraz Igor Thiago. Obaj po razie trafili z rzutu karnego.

Także to oni rozpoczęli konkurs jedenastek. Tak, jak w podstawowym czasie gry, nie pomylili się. Następnie piłkę pod poprzeczkę załadował zimowy nabytek West Hamu, Taty Castellanos. Drugą serię zamykał sprowadzony za rekordowe w historii Brentford 42,5 milionów funtów Dango Ouattara. Reprezentant Burkina Faso zdecydował się na uderzenie panenką, ale Alphonse Areola został na środku linii bramkowej. Było to jedyne pudło w tym konkursie. West Ham wygrał 4:2, a decydujący rzut karny wykorzystał Konstantinos Mavropanos.

Reklama

Po raz pierwszy od dziesięciu lat West Ham zagra w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Brentford zaś w najlepszej ósemce FA Cup mógł znaleźć się pierwszy raz w XXI wieku. Ostatni raz tak daleko w tych rozgrywkach The Bees zaszli w sezonie 1988/89. Piłkarze Nuno Espirito Santo będą gospodarzami ćwierćfinałowego meczu z Leeds. Beniaminka Premier League podejmą w wielkanocny weekend. Hitem rundy będzie starcie dwóch ostatnich mistrzów Anglii – Manchesteru City i Liverpoolu. Pozostałe dwie pary to Chelsea – Port Vale i Southampton – Arsenal.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. screen TVP Sport / YouTube

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne ligi zagraniczne