Przełamanie polskiego napastnika. Dublet z Ajaksem!

Mikołaj Duda

07 marca 2026, 20:02 • 3 min czytania 1

Reklama
Przełamanie polskiego napastnika. Dublet z Ajaksem!

Wrzesień minionego roku – wtedy po raz ostatni do siatki trafił Oskar Zawada. Długo trwała posucha u polskiego napastnika, ale w końcu niechlubna seria bez gola dobiegła końca. Wystarczyło mu pół godziny w starciu z Ajaksem Amsterdam, by ustrzelić dublet i zapewnić swojej drużynie zwycięstwo z niekwestionowanym faworytem.

Oskar Zawada w poprzednim sezonie występował w barwach Waalwijk, które spadło z Eredivisie, jednak sam Polak pokazał się z na tyle dobrej strony, że utrzymał się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Holandii. Trafił do Groningen, gdzie przez długi czas nie mógł się odnaleźć. Kto wie, może punktem zwrotnym okażą się dla niego dwa gole strzelone Ajaxowi. Warto zaznaczyć, że oba nienajgorszej urody.

Zawada: Jeśli nie zwolnię, kadra i liga top5 będą naturalnymi krokami [WYWIAD]

Polak przełamał się w Holandii. Dublet z Ajaksem po miesiącach posuchy

W tym sezonie Oskar Zawada ani razu spotkania ligowego nie zaczął w podstawowym składzie, więc nikogo nie mogło dziwić, że starcie z Ajaksem również zaczął wśród zawodników rezerwowych. Polak dostał swoją szansę od początku drugiej połowy, gdy tablica wyników wskazywała remis 1:1. Jego wejście na plac gry okazało się punktem zwrotnym w tym spotkaniu.

Reklama

Już po godzinie rywalizacji Groningen wygrywało 2:1, a to za sprawą dość efektownego trafienia byłego młodzieżowego reprezentanta Polski. Przyjął piłkę tyłem do bramki i z przeciwnikiem na plecach sprytnie się obrócił, po czym uderzył z woleja, pokonując bramkarza rywala. Minęło ledwie kilka minut i padła czwarta bramka w tym spotkaniu. Tym razem Zawada świetnie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał dośrodkowanie jednego z kolegów.


Dla 30-latka było to drugie i trzecie trafienie w bieżących rozgrywkach. Wcześniej swojego jedynego gola strzelił we wrześniu z Telstar, czyli jedną z najsłabszych ekip w stawce. Mecz z Ajaksem był dla niego już 16 występem w tym sezonie, jednak wciąż nie przekroczył granicy trzystu rozegranych minut.

Groningen po 26 kolejkach ma na koncie 34 punkty, co przekłada się na 10. pozycję w tabeli. Zespół Polaka wciąż ma realne szanse, by załapać się do gry w barażach o udział w eliminacjach Ligi Konferencji. Do przerwy reprezentacyjnej Zawada będzie miał jeszcze potencjalne dwie okazje, by zwrócić na siebie uwagę Jana Urbana. W dwóch następnych kolejkach zmierzy się ze Zwolle oraz z AZ Alkmaar.

Reklama

Łącznie na boiskach Eredivisie 30-latek w 52 spotkaniach strzelił 13 goli. Dla porównania, w Ekstraklasie potrzebował 68 meczów, by 11 razy trafić do siatki rywala.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne ligi zagraniczne