Siemieniec: Lechia przypomina Jagiellonię z sezonu mistrzowskiego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

05 marca 2026, 17:20 • 2 min czytania 3

Reklama
Siemieniec: Lechia przypomina Jagiellonię z sezonu mistrzowskiego

Powiedzmy sobie szczerze – spodziewamy się w tej kolejce Ekstraklasy co najmniej jednego świetnego spotkania. Lechia podejmuje bowiem w Gdańsku Jagiellonię i oba zespoły słyną raczej z otwartego podejścia do futbolu. Na to samo zwrócił uwagę podczas przedmeczowej konferencji trener Adrian Siemieniec.

Z perspektywy samej mentalności Lechia przypomina Jagiellonię z sezonu mistrzowskiego. Oni – podobnie jak i my wtedy – są zespołem bezkompromisowym i te mecze są otwarte. Nasze też były bardzo atrakcyjne, jednocześnie dużo traciliśmy i to charakteryzuje Lechię – bezkompromisowość to jest dobre słowo, które określa ten zespół – stwierdził szkoleniowiec Jagiellonii Białystok.

Adrian Siemieniec docenia rywali. „Mają polot”

Trener Siemieniec z dużym respektem podchodzi do meczu z Lechią, doceniając silne strony ekipy Johna Carvera. – Mają dużą pasję, polot i bezkompromisowość w grze ofensywnej. Dążą do inicjatywy, czuć to po trenerze, który jest taką osobowością i takie cechy daje drużynie i to jest fajne, spójne z moim spojrzeniem na wiele rzeczy.

– Chciałbym oglądać taki zespół dążący do inicjatywy i taka jest Lechia. Mecze z takim zespołem zawsze są trudne, bo od strony mentalnej oni będą gotowi, a to co musimy pokazać w Gdańsku to dojrzałość i doświadczenie zdobyte nie tylko w Polsce, ale także w Europie – podkreślił opiekun Jagi.

Reklama

Choć tabela mogłaby sugerować, że Jagiellonia jest murowanym faworytem do zwycięstwa, sytuacja wygląda trochę inaczej. Duma Podlasia ma wprawdzie dziesięć punktów więcej od Lechii, ale gdańszczanie zostali na początku ukarani pięcioma odjętymi oczkami. Zajmowane przez nich czternaste miejsce nie oddaje zatem faktycznej siły zespołu, który swoją grą pracuje w tym sezonie na pewne miejsce w środku tabeli.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Paweł Paczul
12
Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi