Polski bramkarz trenuje w Norwegii. Od lipca jest bez klubu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 marca 2026, 11:55 • 3 min czytania 2

Reklama
Polski bramkarz trenuje w Norwegii. Od lipca jest bez klubu

Zimą 2025 roku polski bramkarz pierwszy raz w karierze przeniósł się za granicę. Spędził tam jednak tylko jedną rundę i to w rezerwach. Od finiszu poprzedniego sezonu nie ma klubu, ale jego sytuacja wreszcie może się zmienić. Rozpoczął bowiem treningi z norweskim drugoligowcem.

Reklama

Polski bramkarz wreszcie znajdzie klub?

W lutym 2025 roku Kacper Bieszczad pierwszy raz w karierze przeniósł się za granicę. Podpisał krótkoterminowy kontrakt z portugalskim drugoligowcem – Vizelą. W pierwszym zespole nie zagrał jednak ani razu. Tuż po transferze dwa razy zasiadł na ławce, ale po meczu z Leixoes wypadł z kadry na blisko trzy miesiące. W tym czasie ogrywał się w drużynie U23. Zagrał siedem razy w Liga Revelacao, czyli portugalskiej ekstraklasie do lat 23. Na finiszu sezonu wrócił do kadry pierwszego zespołu, ale w żadnym z trzech meczów nie podniósł się z ławki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kacper Bieszczad (@k_bieszczad)

Po zakończeniu sezonu 2024/25 Vizela nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktu z Bieszczadem. Od tego czasu nie miał on klubu. Jego sytuacja wkrótce może się zmienić, bo rozpoczął treningi z norweskim drugoligowcem – Sogndal IL. Sezon 2025 (w Norwegii obowiązuje system wiosna – jesień) zespół z zachodniej części kraju zakończył w środku stawki. W 16-drużynowej OBOS-ligaen Sogndal zajęło ósme miejsce. Niewiele zabrakło do zajęcia premiowanego grą w barażach szóstego miejsca – pięciu punktów.

Reklama

Zmagania w nowym sezonie Sogndal rozpocznie na początku kwietnia od wyjazdu do Odds BK. Do tego czasu podopieczni Luisa Pimienty rozegrają jeszcze cztery sparingi – wszystkie z ligowymi rywalami. Ostatni towarzyski mecz zaliczyli w sobotę 28 lutego z IL Hodd, które poprzedni sezon OBOS-ligaen zakończyło dwa miejsca pod nimi. Sogndal wygrało 5:1, a 23-letni golkiper był wśród rezerwowych.

Przemknął przez Raków

Przed wyjazdem do Portugalii Bieszczad był zawodnikiem Zagłębia Lubin. Nie był jednak piłkarzem pierwszego zespołu, a drugoligowych rezerw. Dużo nie pograł, bo przez całą rundę jesienną zaliczył tylko cztery występy. Na Dolny Śląsk wrócił po nieudanym pobycie w Rakowie. Przed sezonem 2023/24 Medaliki wypożyczyły go z opcją wykupu. W drużynie ówczesnego mistrza Polski zagrał jednak tylko dwukrotnie.

Reklama

Zadebiutował na początku sezonu sierpnia 2023 roku w spotkaniu z Wartą Poznań, które rozegrane zostało między rewanżem z Karabachem a pierwszym meczem z Arisem Limassol w eliminacjach Ligi Mistrzów. Piłkarze Dawida Szwargi zremisowali z Zielonymi 2:2, a Bieszczadowi obrywało się za obie stracone bramki. Na drugi – i jak się okazało ostatni – występ w pierwszym zespole musiał zaczekać pół roku. Kontuzja Vladana Kovacevicia sprawiła, że stanął między słupkami w meczu z Radomiakiem. Jego kuriozalny błąd doprowadził do utraty gola na 0:2.

Wymowne, że kilkanaście dni później Medaliki wolały dokonać transferu medycznego Dusana Kuciaka, który nie grał od prawie 12 miesięcy. W międzyczasie, podczas spotkania z Legią, bramki Rakowa strzegł Muhamed Sahinović. Do Częstochowy Bieszczad przychodził zresztą po utracie miejsca w Zagłębiu. W rundzie wiosennej sezonu 2022/23 ówczesny szkoleniowiec Miedziowych, Waldemar Fornalik, stawiał na ściągniętego zimą Sokratisa Dioudisa. W bramce lubinian wychowanek Karpat Krosno po raz ostatni stanął w październiku 2022 roku.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
1
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Inne ligi zagraniczne

Reklama