Zimą 2025 roku polski bramkarz pierwszy raz w karierze przeniósł się za granicę. Spędził tam jednak tylko jedną rundę i to w rezerwach. Od finiszu poprzedniego sezonu nie ma klubu, ale jego sytuacja wreszcie może się zmienić. Rozpoczął bowiem treningi z norweskim drugoligowcem.
Polski bramkarz wreszcie znajdzie klub?
W lutym 2025 roku Kacper Bieszczad pierwszy raz w karierze przeniósł się za granicę. Podpisał krótkoterminowy kontrakt z portugalskim drugoligowcem – Vizelą. W pierwszym zespole nie zagrał jednak ani razu. Tuż po transferze dwa razy zasiadł na ławce, ale po meczu z Leixoes wypadł z kadry na blisko trzy miesiące. W tym czasie ogrywał się w drużynie U23. Zagrał siedem razy w Liga Revelacao, czyli portugalskiej ekstraklasie do lat 23. Na finiszu sezonu wrócił do kadry pierwszego zespołu, ale w żadnym z trzech meczów nie podniósł się z ławki.
Wyświetl ten post na Instagramie
Po zakończeniu sezonu 2024/25 Vizela nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktu z Bieszczadem. Od tego czasu nie miał on klubu. Jego sytuacja wkrótce może się zmienić, bo rozpoczął treningi z norweskim drugoligowcem – Sogndal IL. Sezon 2025 (w Norwegii obowiązuje system wiosna – jesień) zespół z zachodniej części kraju zakończył w środku stawki. W 16-drużynowej OBOS-ligaen Sogndal zajęło ósme miejsce. Niewiele zabrakło do zajęcia premiowanego grą w barażach szóstego miejsca – pięciu punktów.
Zmagania w nowym sezonie Sogndal rozpocznie na początku kwietnia od wyjazdu do Odds BK. Do tego czasu podopieczni Luisa Pimienty rozegrają jeszcze cztery sparingi – wszystkie z ligowymi rywalami. Ostatni towarzyski mecz zaliczyli w sobotę 28 lutego z IL Hodd, które poprzedni sezon OBOS-ligaen zakończyło dwa miejsca pod nimi. Sogndal wygrało 5:1, a 23-letni golkiper był wśród rezerwowych.
Kacper Bieszczad, who has been a free agent since July 2025, is currently on trial with Sogndal IL Fotball (OBOS-ligaen/2nd tier 🇳🇴)
The 23 y/o goalkeeper recently featured in a friendly match against Hødd
📸 https://t.co/zblY6mXWY7 pic.twitter.com/OaEncr7uRG
— Polski Transfers 🇵🇱 (@polskitransfers) March 4, 2026
Przemknął przez Raków
Przed wyjazdem do Portugalii Bieszczad był zawodnikiem Zagłębia Lubin. Nie był jednak piłkarzem pierwszego zespołu, a drugoligowych rezerw. Dużo nie pograł, bo przez całą rundę jesienną zaliczył tylko cztery występy. Na Dolny Śląsk wrócił po nieudanym pobycie w Rakowie. Przed sezonem 2023/24 Medaliki wypożyczyły go z opcją wykupu. W drużynie ówczesnego mistrza Polski zagrał jednak tylko dwukrotnie.
Zadebiutował na początku sezonu sierpnia 2023 roku w spotkaniu z Wartą Poznań, które rozegrane zostało między rewanżem z Karabachem a pierwszym meczem z Arisem Limassol w eliminacjach Ligi Mistrzów. Piłkarze Dawida Szwargi zremisowali z Zielonymi 2:2, a Bieszczadowi obrywało się za obie stracone bramki. Na drugi – i jak się okazało ostatni – występ w pierwszym zespole musiał zaczekać pół roku. Kontuzja Vladana Kovacevicia sprawiła, że stanął między słupkami w meczu z Radomiakiem. Jego kuriozalny błąd doprowadził do utraty gola na 0:2.
CO ZROBIŁ KACPER BIESZCZAD?! 🤯💫 Fatalny błąd bramkarza Rakowa i Radomiak prowadzi już 2:0! 🔥
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT i CANAL+ online: https://t.co/Dacm2GZGSl pic.twitter.com/HCRXgBDps0
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2024
Wymowne, że kilkanaście dni później Medaliki wolały dokonać transferu medycznego Dusana Kuciaka, który nie grał od prawie 12 miesięcy. W międzyczasie, podczas spotkania z Legią, bramki Rakowa strzegł Muhamed Sahinović. Do Częstochowy Bieszczad przychodził zresztą po utracie miejsca w Zagłębiu. W rundzie wiosennej sezonu 2022/23 ówczesny szkoleniowiec Miedziowych, Waldemar Fornalik, stawiał na ściągniętego zimą Sokratisa Dioudisa. W bramce lubinian wychowanek Karpat Krosno po raz ostatni stanął w październiku 2022 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Królewski stawia warunek. Wisła nie pojedzie do Wrocławia?
- Avia leci, bo chce. Trzecioligowiec ma swoje marzenia [REPORTAŻ]
- Pech Vitalucciego. Miała być odbudowa, jest poważna kontuzja
fot. Newspix