„Jeśli nie możesz ich pokonać, to ich kup” – najwidoczniej z takiego założenia wyszli działacze Widzewa. Według najnowszych doniesień w Łodzi szykują poważną ofertę dla Adriana Siemieńca, by przejął zespół, który obecnie jest na drodze ku spadkowi z Ekstraklasy. Zresztą, przy Alei Piłdsuskiego myślą także o innych transferach z Białegostoku.
Przemysław Iwańczyk w podcaście PolsatFutbolCast przyznał, że Widzew szykuje ofertę dla Adriana Siemieńca. To tylko potwierdza inne doniesienia, według których coraz bardziej niepewna jest pozycja Igora Jovićevicia, który nawet w najbliższych dniach może pożegnać się z posadą.
– W ostatnim czasie ukazały się informacje, że Adrian Siemieniec jest rozpatrywany w kontekście Widzewa. Dowiedziałem się o tym – zresztą, pokażę ci później dowód – trzeciego lutego i pisałem trenerowi, że będzie miał poważną z Łodzi. Wiem to z wewnątrz łódzkiego klubu. Widzew stać, żeby wykupić kontrakt trenera – przekazał Iwańczyk.
– Pewnie gdyby trener Siemieniec chciał, to Widzew spróbowałby wykupić pół Jagiellonii, żeby zbudować tam zespół. Ruch z Siemieńcem byłby bardzo ryzykowny, bo w Łodzi presja, wymagania na trenerze byłyby takie, żeby nie tyle bił się o mistrzostwo, co po prostu mistrzostwo Polski wywalczył – stwierdził w tym samym programie Sebastian Chabiniak.
– Z wielkich klubów to są dwa najbardziej naturalne kierunki (Lech i Widzew – przyp.red.). Trudno mi sobie wyobrazić jakikolwiek inny, który byłby spektakularny i dałby trenerowi Siemieńcowi poczucie awansu – dodał Iwańczyk.
Wielki Siemieniec! Wzór do naśladowania dla Jovićevicia
Widzew chce Siemieńca i nie tylko. Jovićević zagra o utrzymanie się na stanowisku
Doniesienia dziennikarza Polsatu Sport potęgują najnowsze wieści przekazane przez Łukasza Gikiewicza. Były piłkarz poinformował, że w najbliższym spotkaniu Widzewa będzie ważyła się przyszłość Igora Jovićevicia. Chorwat w przypadku porażki w ćwierćfinale Pucharu Polski z GKS-em Katowice ma pożegnać się ze stanowiskiem. Można zakładać, że jego miejsce Adrian Siemieniec chciałby zająć najszybciej na starcie przyszłego sezonu, więc Widzew musiałby znaleźć tymczasowego trenera, który poprowadziłby zespół do końca bieżących rozgrywek.
Zresztą, Adrian Siemieniec może nie być jedyną osobą, która zamieni Białystok na Łódź. Przemysław Iwańczyk dodał, że klub z alei Piłsudskiego spogląda też w stronę Łukasza Masłowskiego. Co ciekawe, dyrektor sportowy Jagiellonii już w przeszłości w Widzewie pracował. Działacze RTS-u publicznie nie wykluczają także pozyskanie Afimico Pululu, któremu wraz z końcem trwającego sezonu wygasa kontrakt.
W kontekście Adriana Siemieńca sporo mówi się także o zainteresowaniu ze strony Lecha Poznań. W rozmowie na kanale Tomasza Ćwiąkały otwarcie przyznawał to nawet prezes mistrza Polski, Karol Klimczak. 34-latek w najbliższym czasie może się spodziewać także ofert z zagranicznych klubów. Najwięcej spekulacji pojawia się w kontekście przenosin do Belgii lub Holandii.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Piłkarz Rakowa o Papszunie: Trener Tomczyk ma inny styl
- Koniec chaosu w Cracovii? Lampka ostrzegawcza nadal się świeci
- Były król strzelców Ekstraklasy zajął miejsce wśród nieśmiertelnych