FC Barcelona złapała lekki dołek formy, a nerwowa atmosfera udziela się zawodnikom. Po bolesnych porażkach z Atletico Madryt, a także z Gironą wypowiedzi udzielił Eric Garcia. Środkowy obrońca skrytykował sędziów i ich decyzje, które jego zdaniem szkodzą drużynie.
Eric Garcia: To po prostu szaleństwo
Głównym powodem frustracji obrońcy była sytuacja z meczu na Estadio Metropolitano. Garcia nie ukrywał swojej złości przedłużającymi się analizami sędziów VAR, a w szczególności absurdalnie długim sprawdzaniem nieuznanego gola, którego strzelił Pau Cubarsi.
– Dzisiaj strzelasz gola i jeśli tylko zechcą wyciągnąć jakąkolwiek akcję poprzedzającą zdobycie gola, to ci go anulują, bez względu na to, jak minimalne byłoby to przewinienie. Szczególnie było to widać w meczu w Madrycie. Wróciliśmy do gry po przerwie, przez pierwsze pięć minut stworzyliśmy sobie doskonałe okazje. Pada gol i mija aż siedem minut, zanim sędziowie zdecydują się go uznać bądź nie. To po prostu szaleństwo – stwierdził obrońca Dumy Katalonii w rozmowie w Tot Costa.
🚨 Eric Garcia: “Right now, we feel like the referees can disallow every goal we score”.
“If they want to disallow it, they will do it”. pic.twitter.com/fB9IlOm4y3
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) February 20, 2026
Temat pracy sędziów nie jest wyłącznie subiektywną opinią zawodnika. Jak przyznał Garcia, kwestie kontrowersyjnych decyzji arbitrów były jednym z punktów czwartkowego spotkania drużyny z trenerem Hansim Flickiem, po którym, jak sam zaznaczył, wszyscy wyszli zadowoleni.
– Rozmawialiśmy o tym w trakcie odprawy, ale zdajemy sobie sprawę, że są pewne sytuacje, nad którymi nie mamy kontroli. To były dwa mecze, w których wdarła się w nasze szeregi spora frustracja, wynikająca z faktu, że pewne sytuacje na boisku zawsze układały się przeciwko nam. Wiemy, że mogą nadejść kolejne decyzje na naszą niekorzyść, ale musimy zrobić reset i pozostać skupieni – powiedział Garcia.
Mimo niezadowolenia z pracy arbitrów, obrońca nie uciekł od odpowiedzialności za błędy całej drużyny. Zaznaczył, że spadek na drugie miejsce w lidze to również pokłosie ogromnych problemów z kontrolą nad piłką. Linia defensywy Barcelony jest bardzo wysoko ustawiona, co przy częstych stratach okazuje się zabójcze. W starciu z Atletico niemal wszystkie groźne sytuacje rywali brały się właśnie z kontrataków po błędach Dumy Katalonii.
Na koniec reprezentant Hiszpanii zaapelował do kibiców. Przypomniał, że po starciu na Santiago Bernabeu zespół tracił już pięć punktów w tabeli, a ostatecznie potrafił dogonić rywala. Garcia jest również przekonany, że drużyna wciąż może odwrócić losy półfinałowej rywalizacji z Atletico Madryt.
W bieżącym sezonie 25-latek rozegrał 38 meczów we wszystkich rozgrywkach. Zdobył bramkę, a także zanotował asystę.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy. Sam widziałem
- Cyrk na kółkach. Hiszpańskie sędziowanie wymyka się logice
- Zła passa Atletico trwa. Znowu nie potrafiło wygrać w tym kraju
Fot. Newspix