Brytyjskie media mówiły o tym od kilku dni, a teraz oficjalnie potwierdził to klub. Bukayo Saka podpisał nowy kontrakt z Arsenalem. Według różnych źródeł skrzydłowy ma być najlepiej opłacanym zawodnikiem Kanonierów.
Arsenal potwierdził przedłużenie umowy swojego kluczowego zawodnika. Klub z północnego Londynu nie zdradził szczegółów dotyczących nowego kontraktu Saki. BBC Sport podawało jednak, że ma on obowiązywać do końca czerwca 2031 roku. Na jego mocy skrzydłowy ma zarabiać 300 tysięcy funtów tygodniowo.
Committing his future to north London 🔐
Bukayo Saka has penned a new contract with the club 👇
— Arsenal (@Arsenal) February 19, 2026
Bukayo Saka. W klubie od wielu lat, ale trofeów mało
Saka dołączył do akademii Arsenalu w wieku ośmiu lat. W pierwszym zespole zadebiutował w listopadzie 2018 roku, kiedy trenerem Kanonierów był Unai Emery. Przez te wszystkie lata wyrósł na kluczowego zawodnika – rozegrał w pierwszej drużynie 297 spotkań, notując 78 goli i tyle samo asyst.
Jeśli chodzi o trofea włożone do klubowej gabloty, ich liczba nie prezentuje się jednak zbyt okazale. Do tej pory Saka wygrał z Arsenalem FA Cup i dwie Tarcze Wspólnoty. W tym sezonie Kanonierzy wciąż są w grze na czterech frontach. Awansowali już do finału Carabao Cup, piątej rundy FA Cup, 1/8 finału Ligi Mistrzów, a także są liderem Premier League. W niej jednak w ostatnim czasie zawodzą. Kibice zaczynają się obawiać, bo przewaga nad Manchesterem City stopniała do pięciu punktów, a podopieczni Guardioli mają zaległy mecz.
W środowy wieczór Arsenal mierzył się na wyjeździe z murowanym kandydatem do spadku z Premier League, Wolverhampton Wanderers. W 26 kolejkach Wilki zgromadziły zaledwie dziewięć punktów, natomiast w spotkaniu z liderem tabeli powiększyły swój dorobek. Arsenal miał już dwubramkowe prowadzenie po golach Saki i Hicapie, ale wypuścił je z rąk. Bramkę kontaktową w 61. minucie zdobył Hugo Bueno, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry wyrównał Tom Edozie.
Saka był bardzo rozczarowany takim obrotem spraw.
– Wszyscy w szatni byli bardzo przygnębieni. Jestem wielce rozczarowany wynikiem, zwłaszcza naszą grą w drugiej połowie, która była daleka od poziomu, jaki prezentowaliśmy w tym sezonie. Musimy przeanalizować ostatnie występy i natychmiast naprawić błędy, aby wrócić na zwycięską ścieżkę i odzyskać momentum, które straciliśmy – skomentował Anglik.
Arsenal musi wziąć się do roboty, by nie powtórzyła się historia z sezonów 2022/23 i 2023/24, kiedy na kilka kolejek przed końcem rozgrywek stracił przewagę nad Manchesteru City i przegrał dwa mistrzostwa Anglii.
WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Arsenal kusi los. Skompromitował się z czerwoną latarnią
- 5 powodów, dla których Arsenal może wypuścić mistrzostwo Anglii
- Łukasz Fabiański o letnich propozycjach. „Było zapytanie z Legii”
Fot. Newspix.pl