FC Porto pokonało Nacional w 22. kolejce Liga Portugal wynikiem 1:0. Jedyną bramkę w meczu zdobył Jan Bednarek, dla którego było to pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie. Jeden z portugalskich serwisów uznał go za najlepszego zawodnika spotkania. Pierwszy raz w wyjściowym składzie Porto znalazł się z kolei Oskar Pietuszewski, który rozegrał niespełna godzinę.
Dla Porto był to mecz z gatunku: pojechać, zrobić swoje i wrócić do domu. Choć nie było łatwo, drużynie prowadzonej przez Francesco Fariolego udało się wbić piłkę do bramki rywali w 60. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Gabriego Veigi wykorzystał wówczas Jan Bednarek, dla którego był to pierwszy ligowy gol w Portugalii. Wcześniej Polak trafiał dla Porto dwukrotnie, ale zawsze w Pucharze Portugalii.
💥⚽ 𝐁𝐄𝐃𝐍𝐀𝐑𝐄𝐊 𝐙 𝐆𝐎𝐋𝐄𝐌 𝐃𝐋𝐀 𝐅𝐂 𝐏𝐎𝐑𝐓𝐎! ⚽💥
TAAAK! 🥰 WRESZCIE! 🔥 Pierwsza polska bramka w Liga Portugal od maja 2010 roku! 🤯 Kapitalna główka! 🎯 #PortuGOL 🇵🇹 pic.twitter.com/i9W0POzuR8
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 15, 2026
Bednarek MVP, debiut Pietuszewskiego w pierwszym składzie
– To był jeden z tych meczów, które trzeba wygrać i wrócić do domu. Myślę, że w pierwszej połowie nie potrafiliśmy ich „rozbić”. Było kilka okazji. Ale cieszę się, że strzeliłem gola, pomogłem drużynie i zachowaliśmy czyste konto. To jeden z tych momentów, kiedy trzeba wygrać mecz, a potem o nim zapomnieć – mówił po meczu w „Sport TV” Bednarek, który odniósł się także do występu Oskara Pietuszewskiego. – Cieszę się z Oskara, był odważny z piłką, wziął na siebie odpowiedzialność. To dla niego świetny początek.
Bednarek został wybrany przez portal „A Bola” zawodnikiem meczu. Portugalczycy ocenili jego występ na notę 8.
– Mógł spudłować i nadal być najlepszym zawodnikiem FC Porto, imponująca była jego gra w obronie, w tym kluczowe wybicie piłki we własnym polu karnym w 70. minucie. Gol, piękny strzał głową, przy którym ominął Witiego i wyskoczył wyżej niż Zé Vítor, był wisienką na torcie. Ale już wcześniej, w pierwszej połowie, sprawiał problemy defensywie Madeiry, wygrywając kilka główkowych pojedynków w polu karnym, czego jego koledzy z drużyny nie potrafili wykorzystać – napisał portal „A Bola”.
Niższą oceną otrzymał Oskar Pietuszewski, który w kilku momentach zaznaczył swoją obecność, a tuż przed zejściem z boiska wywalczył rzut rożny, po którym padła bramka. „A Bola” wystawiła mu piątkę.
– Zaczął odważnie, atakując Núñeza w sytuacjach jeden na jeden, to szukając linii końcowej, to zbiegając do środka, co utrudniało grę obrońcy Nacionalu, który nie mógł przewidzieć, co zrobi młody zawodnik. Jednak za każdym razem, gdy podchodził do linii końcowej, nie potrafił skutecznie dograć piłki w pole karne. Gdy schodził do środka, udało mu się oddać tylko jeden, dość groźny strzał, tuż przy polu karnym, ale Kaique dobrze interweniował.
Po zwycięstwie nad Nacionalem FC Porto ma na koncie 59 punktów. To o siedem więcej od drugiego Sportingu, który nie rozegrał jeszcze swojego meczu przeciwko Famalicao. Podopieczni Fariolego w następnej kolejce zmierzą się ze znajdującym się w dolnym rejonie tabeli Rio Ave. Na występ całej polskiej trójki w pierwszym składzie Porto będziemy musieli jeszcze poczekać. W poprzednim meczu kontuzji uda doznał bowiem Jakub Kiwior.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polskie Porto się nie zatrzymuje! Gol Bednarka dał wygraną
- Błysk Polaka w Belgii. Trzeci gol w sezonie
- Mateusz Żukowski napastnikiem? Strzał w dziesiątkę!
Fot. Newspix.pl