Kapitan „polskiego” klubu wściekły na VAR. „Nie będę już świętował”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

11 lutego 2026, 14:36 • 3 min czytania 2

Kapitan „polskiego” klubu wściekły na VAR. „Nie będę już świętował”

Hertha pożegnała się z Pucharem Niemiec, którego finał rozgrywany jest na stadionie berlińczyków. Klub 2. Bundesligi odpadł po rzutach karnych, a po 120 minutach remisował 1:1. Bramkę dla Herthy zdobył kapitan, który już w 7. minucie trafił do siatki, ale VAR anulował mu gola. Po meczu stwierdził, że jest w tym sezonie okradany przez VAR.

Reklama

Duży pech kapitana Herthy

Po wyeliminowaniu Holstein Kiel przez obrońcę tytułu, VfB Stuttgart, Hertha Berlin broniła honoru niższych lig w Pucharze Niemiec. Klub 2. Bundesligi podejmował Freiburg, który w 2026 roku jeszcze nie wygrał na wyjeździe. Po Nowym Roku piłkarze Juliana Schustera w delegacji zanotowali jeden remis i trzy porażki. Także na Olympiastadion formalnie zwycięstwa nie zaliczyli, choć mogli świętować pierwszy od 2023 roku awans do półfinału DFB Pokal. W rzutach karnych pokonali Herthę 5:4. Po 120 minutach gry było zaś 1:1. Oba gole padły w dogrywce.

Wynik w 96. minucie otworzył Yuito Suzuki, ale jeszcze przed końcem pierwszej części dogrywki wyrównał Fabian Reese. Kapitan Herthy już drugi raz w tym meczu wpakował piłkę do siatki. W 7. minucie dobił obroniony przez bramkarza Freiburga strzał Dawida Kownackiego. Gol został jednak anulowany, bo w momencie centry Michaela Cuisance’a na spalonym znajdował się Julian Eitschberger, który także ruszył do główki. Reese ma sporego pecha, gdyż VAR w tym sezonie anulował Herthcie cztery gole, z czego trzy były jego autorstwa.

Reklama

Stwierdził, że VAR go okrada

Gdyby nie interwencje VAR, Reese miałby na koncie dziewięć trafień i byłby najlepszym strzelcem Herthy w tym sezonie. A tak w klasyfikacji strzelców berlińczyków zajmuje drugie miejsce. W grudniu anulowali mu gola przeciwko Greuther Furth, a dwa miesiące wcześniej w starciu z Preussen Munster. Przynajmniej w zespole nie ma sobie równych pod względem liczby asyst. Tych w bieżącej kampanii zanotował dziesięć, z czego dziewięć w 2. Bundeslidze. Dorobek ten daje mu zresztą prowadzenie w klasyfikacji asyst za ten sezon 2. Bundesligi.

Już po nieuznanej bramce przeciwko Preussen Munster Reese uderzył w system VAR. Trafił wówczas z 40 metrów i śmiało mógłby walczyć o miano gola sezonu w 2. Bundeslidze. Bramka została jednak anulowana przez milimetrowy spalony, na którym był Sebastian Gronning, do którego wcześniej adresowane było podanie. „To była kradzież roku!” – grzmiał wtedy Reese. Teraz kapitan Herthy stwierdził: Nie wiem, ile goli ukradziono mi już w tym sezonie przez spalonego i VAR. Nie będę już więcej świętował bramek!”

@tomekbsc das war einfach ein Traumtor 💙🤍 #herthabsc #reese #preußenmünster #heimapiel #hahohe ♬ Originalton – Tomek-BSC

W meczu z Freiburgiem, po którym Hertha pożegnała się z Pucharem Niemiec, po stronie berlińczyków wystąpiło dwóch Polaków. 80 minut zaliczył Dawid Kownacki, który w lutym w 2. Bundeslidze już nie zagra z powodu zawieszenia za kontrowersyjną czerwoną kartkę w meczu z Schalke. Pauzował już w meczu z Elversbergiem, a teraz czeka go absencja w starciach z Hannoverem oraz Paderborn. 120 minut przeciwko Freiburgowi rozegrał za to Michał Karbownik, ale w rzutach karnych nie podszedł do piłki. Konkurs jedenastek miał sześć serii.

CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama