Przez wiele lat Marc-Andre ter Stegen był filarem bramki FC Barcelony. Ostatni czas to jednak pasmo niepowodzeń i urazów. W ostatnich dniach zimowego okienka transferowego Niemiec został wypożyczony do pobliskiej Girony, w barwach której miał uchwycić rytm meczowy przed mistrzostwami świata. Niestety – bramkarz bardzo szybko złapał uraz i konieczna będzie operacja. Długość pauzy nie jest jeszcze znana.
Koszmar ter Stegena trwa
Niemiec został zarejestrowany przez nowy klub do rozgrywek ligowych 25 stycznia i od tej pory zagrał dwa spotkania. Niestety, podczas starcia z Realem Oviedo, ter Stegen doznał kontuzji ścięgna udowego. Jego przygoda w barwach niedawnego uczestnika Ligi Mistrzów może więc zakończyć się równie błyskawicznie, co zaczęła. Pojawiały się już plotki o skróceniu wypożyczenia, ale zostały one zdementowane.
Pierwotnie mówiło się o dwumiesięcznej przerwie, ale niewykluczone, że skończy się na dłuższej pauzie. Niemiec przejdzie operację 6 lutego i dopiero po niej będzie wiadomo, na jak długo pozostanie poza grą.
🏥 | COMUNICAT MÈDIC:
Marc-André ter Stegen serà operat aquest divendres de la lesió que va patir a l’isquiotibial de la cama esquerra en el partit contra el Real Oviedo. Després de la intervenció es determinarà el temps de baixa. pic.twitter.com/709TVIQUrn
— Girona FC (@GironaFC) February 4, 2026
Jeżeli ter Stegen marzy o wyjeździe na mundial, prawdopodobnie będzie musiał dojść do zdrowia w ekspresowym tempie. Selekcjoner niemieckiej kadry jednak uspokaja. Julian Nagelsmann publicznie wypowiedział się (dla Sport-Informations-Dienst) o sytuacji bramkarza:
– To niezwykle gorzkie. Marc właśnie wrócił i był na naprawdę dobrej drodze – bardzo czekaliśmy na jego powrót do reprezentacji. Teraz liczy się tylko powrót do zdrowia, spokój i brak presji. Wszyscy go wspieramy.
Warto tutaj przypomnieć, że 33-letni bramkarz stracił praktycznie całą rundę jesienną z powodu urazu pleców. Wywiązał się z tego niemały cyrk, bowiem wydawało się, że Niemiec celowo podał do wiadomości czas pauzy, tylko po to, aby Barcelona nie mogła w jego miejsce nikogo zarejestrować. Wywołało to duże napięcie wśród kibiców Dumy Katalonii.
Sezon 2024/25 to z kolei zerwane ścięgno rzepki – w związku z tym zatrudniono Wojciecha Szczęsnego, który kilka tygodni wcześniej zakończył karierę piłkarską. Polak był jednym z architektów potrójnej korony na krajowym podwórku.
Gwiazdy walczą z czasem przed MŚ
W przypadku długiej pauzy można przypuszczać, że nie zobaczymy ter Stegena na mundialu. Walka z czasem czeka już dwóch uznanych piłkarzy z Premier League. W niedawnym spotkaniu z Manchesterem United, poważnego urazu stopy doznał Mikel Merino. Arsenal uspokaja, że ma być on gotowy na ostatnią fazę sezonu. Wiadomo jednak, że w procesach rehabilitacyjnych dochodzi czasem do niechcianych poślizgów.
Medical update: Mikel Merino
— Arsenal (@Arsenal) February 1, 2026
Jean-Philippe Mateta z kolei nie zdecydował się jeszcze na operację, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że u Francuza do zabiegu dojdzie w ciągu najbliższych dni. Napastnik Crystal Palace przechodził w ostatnim czasie dodatkowe badania medyczne przed transferem do Milanu. Włosi z niego niestety zrezygnowali. Kością niezgody okazały się problemy z chrząstką. Operacja to bardzo poważnie rozważany temat przez klubowych lekarzy oraz samego zawodnika.
CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:
- Barcelona wyeliminowała Albacete. Słaby Lewandowski
- Laporta: „Flick będzie tu jak długo będzie chciał”
- Pożegnał się z kolegami, ale… Real zablokował jego transfer
Fot. Newspix