W Polsce spędził zaledwie pół roku, jednak pokazał się z na tyle dobrej strony, że wiele klubów Ekstraklasy chętnie by go pozyskało. Mowa o Brazylijczyku, który zrobił furorę podczas swojego pobytu w Radomiaku i został wykupiony przez zespół z Chin. Zdążył jeszcze zaliczyć przygodę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a teraz zdecydował się na powrót do rodzimych rozgrywek.
Pedro Henrique został zaprezentowany jako nowy zawodnik klubu EC Vitoria, występującego w brazylijskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Były napastnik Radomiaka podpisał kontrakt na najbliższe 12 miesięcy.
– Jestem bardzo zmotywowany i podekscytowany możliwością wyjścia na boisko w nowych barwach. Strzelaniem goli, poczuciem tej gorącej atmosfery na trybunach. Jestem bardzo szczęśliwy i zmotywowany, mam nadzieję przekazać tę radość z boiska na trybuny, żebyśmy wszyscy mogli wspólnie świętować i żeby to był rok Vitórii – powiedział Pedro Henrique po podpisaniu kontraktu dla klubowych mediów.
O Esporte Clube Vitória anuncia a contratação do atacante Pedro Henrique! O atleta chega em definitivo ao Vitória, com vínculo válido até o final de 2026!
Seja bem-vindo, Pedro Henrique! 🔴⚫️🦁#PegaLeão #ForçaEnergiaAxé pic.twitter.com/3E4r85ob90
— EC Vitória (@ECVitoria) January 30, 2026
Błyszczał w Radomiaku. Po wielu latach wrócił do ojczyzny
Jak przekazują lokalne media, Pedro Henrique w Brazylii przebywał już od 24 stycznia i w tym czasie oglądał z trybun derbowy mecz jego nowych kolegów z drużyny w mistrzostwach stanowych. Wcześniej Vitoria zainaugurowała – zwycięstwem 2:0 – nowy sezon w tamtejszej ekstraklasie.
29-latek w Polsce występował wiosną 2024 roku, a najlepiej o jego jakości świadczy fakt, że wygrał rywalizację o miejsce w podstawowym składzie Radomiaka z Leonardo Rochą, o którym w ostatnich dniach jest głośno za sprawą zamieszania związanego z wypożyczeniem do Zagłębia. Wracając do Brazylijczyka, na boiskach Ekstraklasy rozegrał 19 meczów, strzelił osiem goli i zaliczył cztery asysty. Swoimi występami zapracował sobie na transfer do chińskiego Wuhan Three Towns, które na napastnika wyłożyło niespełna milion euro.
Henrique po przenosinach do Azji również pokazał się z bardzo dobrej strony – 14 bramek w 22 meczach – i po kilku miesiącach został wykupiony przez klub ze Zjednoczonych Emiratów, gdzie jednak aż taką wysoką formą się nie wykazał. Znów jedna runda i zmiana barw klubowych. Wrócił do Chin, ale nie do ekipy z Wuhan, a do Yunnan Yukun. Tam spędził ostatnie 12 miesięcy. W 32 występach 13 razy wpisał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty.
Teraz były zawodnik Radomiaka po ośmiu latach wraca do rodzimych rozgrywek – w 2018 wyjechał z Brazylii do Portugalii. Co ciekawe w lokalnej ekstraklasie nie będzie jedynym zawodnikiem z przeszłością w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. W barwach beniaminka z Kurytyby występuje doskonale pamiętany z gry w Legii Josue.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Były zawodnik Legii ma nowy klub. „Wracam do domu”
- Louka Prip ekspresowo znalazł klub. To drugoligowiec
- Był łączony z powrotem do Wisły Kraków. Trafi do Chin
Fot. Newspix