Były gwiazdor Radomiaka ma nowy klub. Wrócił do ojczyzny

Mikołaj Duda

30 stycznia 2026, 21:01 • 3 min czytania 0

Były gwiazdor Radomiaka ma nowy klub. Wrócił do ojczyzny

W Polsce spędził zaledwie pół roku, jednak pokazał się z na tyle dobrej strony, że wiele klubów Ekstraklasy chętnie by go pozyskało. Mowa o Brazylijczyku, który zrobił furorę podczas swojego pobytu w Radomiaku i został wykupiony przez zespół z Chin. Zdążył jeszcze zaliczyć przygodę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a teraz zdecydował się na powrót do rodzimych rozgrywek.

Reklama

Pedro Henrique został zaprezentowany jako nowy zawodnik klubu EC Vitoria, występującego w brazylijskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Były napastnik Radomiaka podpisał kontrakt na najbliższe 12 miesięcy.

Jestem bardzo zmotywowany i podekscytowany możliwością wyjścia na boisko w nowych barwach. Strzelaniem goli, poczuciem tej gorącej atmosfery na trybunach. Jestem bardzo szczęśliwy i zmotywowany, mam nadzieję przekazać tę radość z boiska na trybuny, żebyśmy wszyscy mogli wspólnie świętować i żeby to był rok Vitórii – powiedział Pedro Henrique po podpisaniu kontraktu dla klubowych mediów.

Reklama

Błyszczał w Radomiaku. Po wielu latach wrócił do ojczyzny

Jak przekazują lokalne media, Pedro Henrique w Brazylii przebywał już od 24 stycznia i w tym czasie oglądał z trybun derbowy mecz jego nowych kolegów z drużyny w mistrzostwach stanowych. Wcześniej Vitoria zainaugurowała – zwycięstwem 2:0 –  nowy sezon w tamtejszej ekstraklasie.

29-latek w Polsce występował wiosną 2024 roku, a najlepiej o jego jakości świadczy fakt, że wygrał rywalizację o miejsce w podstawowym składzie Radomiaka z Leonardo Rochą, o którym w ostatnich dniach jest głośno za sprawą zamieszania związanego z wypożyczeniem do Zagłębia. Wracając do Brazylijczyka, na boiskach Ekstraklasy rozegrał 19 meczów, strzelił osiem goli i zaliczył cztery asysty. Swoimi występami zapracował sobie na transfer do chińskiego Wuhan Three Towns, które na napastnika wyłożyło niespełna milion euro.

Henrique po przenosinach do Azji również pokazał się z bardzo dobrej strony – 14 bramek w 22 meczach – i po kilku miesiącach został wykupiony przez klub ze Zjednoczonych Emiratów, gdzie jednak aż taką wysoką formą się nie wykazał. Znów jedna runda i zmiana barw klubowych. Wrócił do Chin, ale nie do ekipy z Wuhan, a do Yunnan Yukun. Tam spędził ostatnie 12 miesięcy. W 32 występach 13 razy wpisał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty.

Teraz były zawodnik Radomiaka po ośmiu latach wraca do rodzimych rozgrywek – w 2018 wyjechał z Brazylii do Portugalii. Co ciekawe w lokalnej ekstraklasie nie będzie jedynym zawodnikiem z przeszłością w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. W barwach beniaminka z Kurytyby występuje doskonale pamiętany z gry w Legii Josue.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama