Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u

AbsurDB

Autor:AbsurDB

28 stycznia 2026, 19:40 • 3 min czytania 24

Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u

W obliczu tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęli kibice PAOK-u Saloniki udający się do Lyonu na mecz Ligi Europy, całe europejskie środowisko kibicowskie zjednoczyło się w wyrazach wsparcia dla greckiego klubu. Nawet lokalni arcyrywale z Arisu złożyli hołd zmarłym fanom przeciwnika zza miedzy. To tragedia, która jednoczy. Ale kilku zwolenników ŁKS-u postanowiło… pokazać światu swój poziom szydząc z tej tragedii i przynosząc wstyd swojemu klubowi. O co chodzi?

Reklama

Żenujący popis kilku fanów ŁKS-u w obliczu tragedii kibiców PAOK-u

Pisząc, że kibice PAOK-u Saloniki zginęli w wypadku busa w Rumunii, trudno było spodziewać się, że tragedia ta będzie miała swój odzew w Polsce, a tym bardziej, że będzie on tak kompromitujący.

Przypomnijmy: pojazd przewożący dziesięć osób z Salonik na mecz Ligi Europy do Lyonu z niewiadomych przyczyn pozostał na lewym pasie po wykonaniu manewru wyprzedzania na terenie Rumunii i zderzył się czołowo z ciężarówką. W wypadku zginęło aż siedem osób.

Reklama

Solidarność z fanami greckiej drużyny wyraziły setki klubów z całego świata i ich kibiców, niezależnie czy łączyła ich z PAOK-iem przyjaźń czy nienawiść. To po prostu wsparcie z powodu tragedii. Wzruszający hołd na stadionie lokalnego rywala złożyła także delegacja Arisu Saloniki.

A przecież stosunki między tymi klubami to jedna z najostrzejszych rywalizacji nie tylko w Grecji, ale wręcz na świecie. Aris jest starszy i tradycyjnie kojarzony z klasą wyższą. PAOK został założony sto lat temu przez imigrantów z terenów dzisiejszej Turcji i stał się reprezentantem robotników z portowych Salonik.

Mimo olbrzymiej nienawiści, niezawiniona śmierć kibiców potrafiła wygasić choćby na chwilę tradycyjne animozje nawet w Grecji. Ale nie w Polsce. Trudno sobie wyobrazić, jak to możliwe, ale kibice ŁKS-u postanowili wykorzystać tę okazję do skompromitowania się.

Walka na murach

Jak poinformował instagramowy profil ultrasów Widzewa, ich derbowi rywale postanowili odwiedzić graffiti z napisem „PAOK” wykonane na terenie Łodzi. Gwoli ścisłości: mural został pewnie zniszczony już wcześniej (jak to bywa w tym mieście), bez związku z wczorajszą tragedią, ale nie o zamalowanie napisu z nazwą greckiego klubu chodzi.

Chuligani ŁKS-u dopisali bowiem na murze „-6” drwiąco odnosząc się do liczby fanów PAOK-u, którzy zginęli w wypadku. Media początkowo donosiły bowiem o sześciu ofiarach, dopiero potem informując o siedmiu zgonach.

Dlaczego w ogóle grecka scena kibicowska budzi tak ogromne emocje akurat w Łodzi? Otóż fani RTS-u od jakiegoś czasu utrzymują dobre kontakty z kibicami PAOK-u – świadomi bądź nie – robotniczych korzeni obu klubów. Ich delegacja wybierała się nawet na spotkanie w Lyonie, gdzie planowała spotkać się z Grekami, którym jednak nie dane było dotrzeć do Francji. Po informacji o tragedii Łodzianie odwołali swój wyjazd.

Mecz byłby dość ważny dla fanów obu łódzkich klubów, bo Olympique Lyon to od wielu lat zgoda ŁKS-u. Zamiast zaimponować jakością wsparcia dla swoich francuskich przyjaciół, kilku ełkaesiaków postanowiło „zabłysnąć” w obrzydliwy sposób, pokazując swój brak szacunku w obliczu niezawinionej tragedii, jaka dotknęła europejskie środowisko kibicowskie. Wstyd.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. media społecznościowe PAOK-u Saloniki

24 komentarzy

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama
Reklama