ChatGPT miał doradzać byłemu trenerowi kadry Hiszpanii. „To kompletna bzdura”

Maciej Bartkowiak

27 stycznia 2026, 14:40 • 5 min czytania 2

ChatGPT miał doradzać byłemu trenerowi kadry Hiszpanii. „To kompletna bzdura”

Robert Moreno, który w przeszłości był asystentem Luisa Enrique, a w pewnym momencie zastępował go nawet na stanowisku selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, od blisko pół roku jest bez klubu. Jego ostatnim miejscem zatrudnienia było rosyjskie FK Soczi. Według niedawnych doniesień pracowników klubu Moreno miał opierać swoje działania na podstawie ChatuGPT. 48-latek wystosował list otwarty, w którym odniósł się do krążących po mediach historii.

Reklama

ChatGPT pomógł w przygotowaniach do meczu?

W grudniu 2023 roku Robert Moreno po blisko dwóch latach wrócił do pracy. Został szkoleniowcem szorującego po dnie tabeli rosyjskiej ligi FK Soczi. Hiszpanowi nie udało się uratować klubu przed spadkiem. Choć jego zespół przegrał tylko 3 z 13 ligowych meczów, wygrać zdołał ledwie dwukrotnie. Utworzone tuż przed mundialem w Rosji FK Soczi pierwszy raz spadło do drugiej ligi. W elicie spędziło pięć sezonów, a w 2022 roku zostało nawet wicemistrzem kraju. W pucharach jednak nie zagrało ze względu na pełnoskalową agresję Rosji na Ukrainę.

Mimo spadku Moreno utrzymał stanowisko. Już po roku wrócił z Soczi do Premier Ligi, choć w dość szczęśliwych okolicznościach. Brak otrzymania licencji przez Czernomoriec Noworosyjsk sprawił, że Soczi ich kosztem zagrało w barażach o awans i barażowy dwumecz wygrało. Powrót do elity okazał się jednak bolesny. Po siedmiu meczach Soczi miało na koncie tylko punkt, co skończyło się zwolnieniem Moreno. Kilka miesięcy po jego odejściu po rosyjskich mediach zaczęły krążyć informacje o nietypowym sposobie pracy Hiszpana.

Reklama

W czasie kryzysu okazało się, że Moreno był fanem ChatGPT. Oto zabawny przykład. Kiedy przygotowywaliśmy się do wyjazdu do Chabarowska, Robert powiedział: „Wszystko już zaplanowałem. Ustawiłem wszystkie parametry wyjazdu w ChatGPT. Musimy dotrzeć na miejsce w dniu meczu. Będziemy trenować w Soczi godzinę wcześniej, a dwa dni przed wylotem zaczniemy trening o siódmej rano”. Obejrzałem prezentację. Wynikało z niej, że zawodnicy nie powinni spać przez 28 godzin. 

– Zapytałem: „Robert, wszystko super, ale kiedy chłopaki pójdą spać?”. Moreno wprowadził nowe parametry i prezentacja została zaktualizowana. Ostatecznie postępowaliśmy zgodnie z harmonogramem stworzonym przez ChatGPT (…) Zawodnicy nie rozumieli, dlaczego musieliśmy wstawać o piątej rano i trenować o siódmej. Mieliśmy w zespole Olega Kożemyakina, który tuż przed Soczi grał rok w Chabarowsku. Moreno nawet się z nim nie skonsultował – mówił w rozmowie ze „Sports.ru” były dyrektor sportowy Soczi, Andrij Orłow.

ChatGPT znalazł także napastnika?

Kuriozalną historię opowiedzianą przez Orłowa potwierdził trener bramkarzy Soczi, Dmitrij Borodin:

Moreno rzeczywiście kiedyś korzystał z ChatGPT. Chodziło o wycieczkę do Chabarowska. Śmialiśmy się z tego, ale jeśli wynik był pozytywny, to wszystko prawda. Ciężko nam było dojść do siebie po tej podróży.

Na tym absurdu nie koniec, bo według Orłowa latem 2024 roku Moreno miał skorzystać z pomocy ChatuGPT w celu znalezienia nowego napastnika. Rzekomo wyskautowany przez maszynę napastnik w barwach Soczi strzelił tylko dwa gole w pucharze i żadnego w lidze. Opuścił także ostatnie dwa miesiące sezonu przez kontuzję. Co ciekawe, po odejściu do Aktobe radził sobie dosyć dobrze – w 11 meczach strzelił 7 goli.

– Zeszłego lata szukaliśmy napastnika, wybierając między Władimirem Pisarskim, Pawłem Mieleszynem i Arturem Szuszenaczewem. Moreno wprowadził dane Pisarskiego, Mieleszyna i Szuszenachewa z Wyscout do ChatGPT. Szuszenachew okazał się najlepszy.

Moreno zaprzecza tym rewelacjom

Kiedy doniesienia portalu „Sports.ru” przedostały się do mainstreamu, Moreno podjął natychmiastową reakcję:

Nie korzystałem z ChatuGPT do przygotowania do meczu ani doboru zawodników. Technologia pomaga, ale coaching to co innego. Żadna maszyna nie spojrzy zawodnikowi prosto w oczy – deklarował.

Kilka dni później na łamach dziennika „Marca” były asystent Luisa Enrique opublikował list otwarty. Zaprzeczył w nim, jakoby kierował się ChatemGPT przy zatrudnieniu napastnika, czy sugestiami AI podczas przygotowań do meczu: 

– Nigdy nie korzystałem z ChatGPT ani żadnej sztucznej inteligencji do przygotowywania meczów, ustalania składów ani wybierania zawodników. To kompletna bzdura. Oto fakty, które obalają krążącą wersję. Wygraliśmy mecz, o którym mowa w relacjach, 1:0 w Chabarowsku. Przedstawianie tego jako metodologicznej porażki nie ma sensu. To miasto z ośmiogodzinną różnicą czasu, a przygotowania były uciążliwe, co do czego wszyscy się zgadzaliśmy, chociaż ostateczna decyzja należała do mnie – czytamy.

– Podpisanie kontraktu [z Szuszenaczewem – przyp. red.], o którym mowa, było procesem uzgodnionym przez klub, dyrektora sportowego i cały sztab medyczny. Zawodnik strzelił gola w Pucharze Rosji, a następnie doznał kontuzji, która wpłynęła na jego dalszą dyspozycję, jak to się zdarza w każdym zespole. Nie znałem jednak kazachskiego rynku, więc propozycja wyszła od pionu sportowego.

– Moja kariera w piłce nożnej rozpoczęła się właśnie od analizy danych i wideo. To moja specjalizacja i to właśnie zrobiło różnicę na początku mojej kariery. Jak każdy profesjonalny sztab trenerski, korzystamy z narzędzi analitycznych: GPS, Wyscout, wideo, platformy scoutingowe. Technologia pomaga szybciej przetwarzać informacje, ale decyzje sportowe zawsze podejmuje sztab trenerski.

– Źródłem tych informacji jest były dyrektor klubu, z którym doszło do nieporozumień zawodowych, co doprowadziło do jego odejścia. Nie ma oficjalnego oświadczenia FK Soczi potwierdzającego tę wersję. Moje odejście nastąpiło za obopólną zgodą w okresie niespójnych wyników i rozbieżności w planowaniu sportowym, co jest powszechne w piłce nożnej. Przedstawienie tego jako „zwolniony za korzystanie z ChatGPT” upraszcza coś o wiele bardziej złożonego i jest nieprawdziwe – zakończył.

Po zwolnieniu Moreno Soczi nie udało odbić się od dna. Rundę jesienną beniaminek zakończył z dorobkiem 9 punktów w 18 meczach. Strata do miejsca barażowego wynosi pięć punktów, a do bezpiecznej strefy osiem. Z 41 straconymi bramkami to również najgorsza defensywa ligi.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

2 komentarze

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama