Łukasz Skorupski pierwszy raz od dłuższego czasu zagrał w meczu Serie A. Swojego powrotu nie może zaliczyć jednak do udanych. Kilka dni temu popełnił kosztowny błąd w Lidze Europy, a dziś obejrzał czerwoną kartkę za bezmyślne zachowanie w starciu z Genoą. Polak natchnął drużynę rywali, która miała dwa gole straty, ale wykorzystała grę w przewadze i ostatecznie zwyciężyła.
Skorupski pauzował od listopada z powodu urazu uda. Do bramki wrócił na czwartkowe spotkanie siódmej kolejki Ligi Europy, w którym Bologna mierzyła się z Celtikiem. Niestety, już po kilku minutach podał piłkę pod nogi rywala, a ten wyłożył ją koledze na pustą bramkę, otwierając wynik meczu. Strzelec gola, Reo Hatate, jeszcze w pierwszej połowie zobaczył dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. Szkoci dołożyli jeszcze jedną bramkę, natomiast po zmianie stron do głosu doszli Włosi, którzy doprowadzili do remisu. Nie wiadomo, jak potoczyłby się mecz, gdyby nie błąd Skorupskiego, ale był on kosztowny.
Czerwona kartka Skorupskiego punktem zwrotnym
Historia powtórzyła się w 22. kolejce Serie A, w której rywalem Bologni była Genoa. Przez niecałą godzinę wszystko układało się idealnie dla drużyny Polaka, która prowadziła 2:0 po golu Lewisa Fergusona i trafieniu samobójczym Sebastiana Otoi. W 57. minucie na pierwszy plan wysunął się Skorupski, znów w negatywnym świetle. Wyszedł wówczas do piłki za pole karne, ale nieudanie ją wybił. Przejął ją jeden z zawodników Genoi, a Skorupski go sfaulował, za co wyleciał z boiska.
😱🟥 𝐒𝐊𝐎𝐑𝐔𝐏𝐒𝐊𝐈 𝐖𝐘𝐋𝐀𝐓𝐔𝐉𝐄 𝐙 𝐁𝐎𝐈𝐒𝐊𝐀! 🟥😱
Polak nie ma łatwego powrotu po kontuzji! 😬 Fatalny błąd. Zasłużona czerwona kartka? 🤔 Czekamy na wasze opinie! ⤵️ #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/cCH0YzxL2j
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 25, 2026
Był to kluczowy moment meczu. Po nim nastąpił całkowity zwrot. Chwilę po zejściu bramkarza kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Rusłan Malinowski.
Kilkanaście minut przed końcem meczu wyrównał Caleb Ekuban, który kapitalnie złożył się do uderzenia z powietrza. Gwóźdź do trumny Bologni już w doliczonym czasie gry wbił Junior Messias. Piłkarze prześcigali się, kto strzeli piękniejszego gola. Każdy z nich pokonał Federico Ravaglię w efektowny sposób. Po ostatniej bramce nie mógł opanować się Daniele De Rossi, trener Genoi, który wbiegł na boisko w szale radości.
W następnym meczu Serie A Bologna zagra u siebie z Milanem. Skorupski opuści to spotkanie. W czwartek jego drużynę czeka ostatni mecz w fazie ligowej Ligi Europy przeciwko Maccabi Tel Awiw. Biorąc pod uwagę formę Polaka, trener Vincenzo Italiano może dokonać zmiany zmiany w bramce także.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Inter Mediolan przewietrzy szatnię. Trzech piłkarzy na wylocie
- Napoli wzmacnia wybrakowaną kadrę. 20 milionów euro za rewelację ligi
- Kluczowy piłkarz coraz bliżej pozostania w Milanie
Fot. Newspix.pl