„Najgorzej było w Serbii”. Pucharowe wspomnienia ludzi z Jagiellonii

Marcin Ziółkowski

24 stycznia 2026, 20:38 • 3 min czytania 0

Reklama
„Najgorzej było w Serbii”. Pucharowe wspomnienia ludzi z Jagiellonii

Jagiellonia Białystok z racji na brak lotniska na Podlasiu, zmuszona jest spędzić sporo czasu w podróży. Długie wojaże mają jednak to do siebie, że potrafią być pełne przygód. Niekończące się wyjazdy to także wiele nieopowiedzianych historii. W najnowszym vlogu Szymona Janczyka na Weszło TV przedstawiciele Jagiellonii przedstawiają niektóre z pucharowych opowieści.

Reklama

Jagiellonia w Europie – pełne emocji starcie w Serbii i ciekawe upominki

Dużo emocji przysporzył dwumecz z FK Novi Pazar. Serbowie po raz pierwszy zakwalifikowali się w swojej historii do europejskich pucharów. Na Bałkanach nie zabrakło ani piłkarskich emocji, ani też nerwów przed meczem. Osoby, które namacalnie przeżyły wyjazd z Jagiellonią do serbskiego Nowiego Pazaru bardzo źle wspominają tamtą wyprawę.

To było skandaliczne zachowanie kibiców gospodarzy. Nie dorośli do gry na tym poziomie. Hotel, w który spał właściciel klubu Wojciech Strzałkowski oraz prezes Ziemowit Deptuła został okrążony przez grupę od 500 do 1000 fanów (krążą różne wersje – przyp. red). Odpalali race, zachowywali się agresywnie – do tego stopnia, że właściciele hotelu poprosili naszych gości o opuszczenie hotelu, bo nie byli w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa – mówi Emil Kamiński, kierownik do spraw komunikacji Jagiellonii Białystok.

Reklama

Do jakiejś 2-3 w nocy nie spałem, czekałem na informacje czy wszystko w porządku. Na stadionie też – skandaliczne zachowanie strony serbskiej, prowokacje. Chcieli naszych zawodników w klubowych dresach posadzić pomiędzy kibiców gospodarzy. A oni jawnie pokazywali gesty poderżnięcia gardła czy strzelenia w łeb, więc nie było to najbardziej fortunna idea – dodaje.

Były już prezes klubu z Podlasia Ziemowit Deptuła powiedział z kolei:

Reklama

– Nowi Pazar w Polsce przestraszył się perspektywy wyjścia na miasto. Myślę, że to były reperkusje naszego wyjazdu. Jeden ze sponsorów powiedział, że ma świadomość, że oni narozrabiali i stąd ich przewrażliwienie z powodu tego, co może ich spotkać.

Jeśli chodzi o wyjazdy nie brakuje też przyjemnych akcentów. Jagiellonia na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy była praktycznie w całej Europie. Od Hiszpanii po Norwegię, a także od Strasburga po wspomnianą już Serbię. Piłka nożna to ludzie, a pod kątem organizacji spotkań pracuje się przede wszystkim do jednej bramki, celem wzajemnej pomocy. Nie brakuje w ramach podziękowań niesztampowych prezentów od rywali.

Zazwyczaj jest to szalik, czasem koszulka. Dostałem od władz miasta (Alkmaar – przyp. red.) na przykład ser. Przy Słonecznej tworzy się powoli muzeum klubowej, takie pamiątki będą miały szczególny wymiar. Od Bodo/Glimt dostaliśmy np. miniaturę ziemi z zaznaczonym miastem, które jest nad kołem podbiegunowym – wspomniał Kamiński.

Vlog Szymona Janczyka dotyczący podróży Jagiellonii po Europie obejrzysz na Weszło TV!

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta

Adrian Mańko
0
Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
9
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Liga Konferencji

Reklama
Liga Europy

Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!

AbsurDB
52
Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!