Van Persie skonfliktowany z ważnym zawodnikiem. „Jest pewna granica”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 stycznia 2026, 12:52 • 5 min czytania 0

Van Persie skonfliktowany z ważnym zawodnikiem. „Jest pewna granica”

Lada moment Feyenoord straci ważną postać zespołu. Do czołowego klubu ligi TOP5 przeniesie się Quinten Timber, brat występującego w Arsenalu Jurriena. 24-latek opuszcza Rotterdam w oparach konfliktu z Robinem van Persiem. Po ostatnim meczu trener Feyenoordu prowadził korespondencyjny bój z reprezentantem Holandii.

Reklama

Feyenoord van Persiego w kryzysie

Do końca sezonu Eredivisie pozostało jeszcze 15 kolejek, ale walka o mistrzostwo Holandii wydaje się już zakończona. Broniące tytułu PSV ma bowiem aż 16 punktów przewagi nad drugim w tabeli Feyenoordem. Na tak ogromną przewagę zawodnicy z Eindhoven wyszli na przełomie 2025 i 2026 roku. W ostatnich czterech ligowych meczach PSV zdobyło bowiem komplet punktów, podczas gdy Feyenoord zaledwie jeden.

W międzyczasie piłkarze Robina van Persiego zostali wyeliminowani z Pucharu Holandii przez Heerenveen. Nie dość, że z ekipą Pawła Bochniewicza i Jana Faberskiego przegrali u siebie, to w dodatku „polski” klub gola na wagę awansu strzelił w 90. minucie. Jeszcze bardziej wstydliwą końcówkę Feyenoord zaliczył tydzień wcześniej w Bukareszcie. Klub Ludu jeszcze w 86. minucie prowadził z FCSB 3:2, ale przegrał z mistrzem Rumunii 3:4. Tym samym po sześciu kolejkach fazy ligowej Ligi Europy Feyenoord wciąż miał na koncie tylko trzy punkty.

Reklama

Na dwie kolejki przed końcem fazy ligowej Feyenoord do strefy TOP24 traci cztery oczka, więc zapewne nie awansuje do fazy pucharowej. Według wyliczeń profilu Football Meets Data rotterdamczycy mają na to tylko 5% szans. Zmagania w Lidze Europy Feyenoord wznowi w czwartek 22 stycznia domowym meczem „o sześć punktów” ze Sturmem Graz. Wicelider Eredivisie z pewnością przystąpi do tego starcia w minorowych nastrojach, bowiem w ostatni weekend znów się skompromitował – tym razem w domowych derbach Rotterdamu ze Spartą.

Choć w 88. minucie Shaqueel van Persie starał się ratować skórę swojemu ojcu poprzez ustrzelenie dubletu w ciągu niecałych 100 sekund, Sparta w doliczonym czasie strzeliła gola na 4:3. Pierwszy raz od sezonu 2016/17, który zakończył się mistrzostwem Feyenoordu, Sparta pokonała Klub Ludu, a po raz pierwszy od niemal 26 lat zrobiła to na De Kuip. Wtedy bramki Feyenoordu strzegł Jerzy Dudek, zespół prowadził Leo Beenhakker, a Robin van Persie, który miał 16 lat, był jeszcze rok przed debiutem w seniorach.

Derby Rotterdamu w cieniu konfliktu

Asystę przy pierwszym trafieniu 19-letniego Shaqueela, w dodatku jego debiutanckim występie w seniorach Feyenoordu, zanotował Quinten Timber. Reprezentant Holandii pierwszy raz od niemal dwóch miesięcy wszedł na boisko z ławki. W międzyczasie wystąpił we wszystkich siedmiu meczach, nie opuszczając przy tym ani minuty. Posadzenie go na ławce najpewniej wiązało się z chęcią odejścia Timbera już zimą. 24-latek nie chce przedłużyć wygasającej po sezonie umowy, więc dla Feyenoordu to ostatni dzwonek, by zarobić coś na odejściu swojej gwiazdy.

W przedmeczowej rozmowie z ESPN van Persiego zapytano o posadzenie na ławce brata występującego w Arsenalu Jurriena. 42-latek mówił:

– Oglądam treningi i mecze, więc to czysto sportowa kwestia. Patrzę na to, jak zawodnicy podchodzą do rzeczy i jakie mają intencje (…) Dla mnie liczy się chęć do wykonywania swoich obowiązków. Na tej podstawie oceniam zawodników podczas treningów oraz meczów. Dlatego postawiłem teraz na innych.

Przedmeczowa wypowiedź van Persiego jeszcze na stadionie dotarła do Timbera. Niezadowolony z niej reprezentant Holandii odpowiedział trenerowi na antenie ESPN. Wywiad miał zostać przeprowadzony z inicjatywy zawodnika.

– Właśnie usłyszałem, co zostało powiedziane przed meczem. Myślę, że to trochę wstyd. Kilka razy zdarzyło się już, że trener nie chronił swojego zawodnika. Mi przydarzyło się to ponownie. Ale jest pewna granica. Wszyscy w klubie wiedzą, że zawsze daję z siebie wszystko dla klubu. I dziś znowu to zrobiłem. Nawet jeśli muszę grać w defensywie [nominalnie występuje w środku pola – przyp. red.], robię to dla klubu. Mówienie, że nic nie robię jest farsą. To musi jasno wybrzmieć. Wcześniej to olewałem, więc teraz staję w swojej obronie.

– Oczywiście, wiele działo się też z kibicami, którzy nie są ze mnie zadowoleni. Towarzyszy temu wiele emocji. Nie chciałbym odejść z klubu za darmo, więc to zwiększa prawdopodobieństwo, że odejdę teraz. Jest duża szansa, że ​​coś się wydarzy w najbliższych dniach. Choć to było trudne, starałem się w pełni cieszyć grą, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że był to mój ostatni mecz w barwach Feyenoordu – dodał.

Timber zmierza do czołowego klubu ligi TOP5

Słowa Timbera tylko zwiększyły napięcie między nim a trenerem. Jeszcze na pomeczowej konferencji van Persie odniósł się do wypowiedzi reprezentanta kraju. Stwierdził, że zamknęła ona szanse na pozostanie Timbera w Feyenoordzie.

– Jeśli pytasz mnie osobiście, bo nie jestem jedynym, który podejmuje taką decyzję [ws. przedłużenia kontraktu – przyp. red.], to nie sądzę, że do tego dojdzie. Ja oceniam zawodnika po tym, co pokazuje. Brakowało mi u niego czystych intencji zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Jeśli nie potrafisz tego robić przez dłuższy czas, konsekwencje są następujące – lądujesz na ławce rezerwowych.

Timber, który na De Kuip spędził ostatnie 3,5 roku, przeniesie do Olympique Marsylia. Fabrizio Romano poinformował, że wicemistrzowie Francji osiągnęli już ustne porozumienie z 24-latkiem. Pozostałe kwestie mają zostać sfinalizowane w ciągu najbliższej doby. Timber dołączy więc do trzeciego obecnie zespołu Ligue 1, któremu w lidze zapewne zostaje tylko walka o Ligę Mistrzów. Do prowadzącego w tabeli Lens piłkarze Roberto De Zerbiego tracą bowiem aż osiem punktów. W najbliższej kolejce OM podejmie zresztą sensacyjnego lidera.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję

Maciej Bartkowiak
0
Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję
Reklama

Inne kraje

Reklama
Reklama