Messi bez wyróżnienia. Lepszy okazał się Urugwajczyk

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

01 stycznia 2026, 08:37 • 2 min czytania 7

Reklama
Messi bez wyróżnienia. Lepszy okazał się Urugwajczyk

Przyzwyczailiśmy się już, że Leo Messi nie bierze udziału w wyścigu o najważniejsze piłkarskie trofea indywidualne, ale te mniej ważne mógłby pewnie nadal zgarniać. Miał zresztą szansę na tytuł najlepszego piłkarza obu Ameryk w plebiscycie „El Pais”. Ale ostatecznie poległ w głosowaniu dziennikarzy.

Reklama

Wielki Argentyńczyk raczej się nie załamał, ale to w gruncie rzeczy bardzo ciekawe, że po tak doskonałym sezonie w MLS nie mógł się nawet równać z anonimowym dla europejskich kibiców urugwajskim piłkarzem. Tytuł zgarnął bowiem Giorgian de Arrascaeta, który z Flamengo wygrał w tym roku Copa Libertadores i mistrzostwo Brazylii.

Leo Messi nie był najlepszy. Za oceanem wyróżnili kogoś innego

Same statystyki przemawiają bez wątpienia za Argentyńczykiem, ale Urugwajczyk też ma za sobą niezły sezon – ofensywny pomocnik rozegrał 69 spotkań, w których strzelił 28 gole i zanotował 19 asyst. Messi oczywiście radził sobie pod tym względem lepiej, ligę właściwie zdemolował – 35 trafień w 34 meczach MLS musi robić wrażenie, szczególnie jeśli dodamy do tego jeszcze 23 asysty lidera Interu Miami.

Reklama

W głosowaniu zorganizowanym przez „El Pais” przewaga de Arrascaety była ogromna – jak czytamy piłkarz ten zdobył aż 67,8% głosów, podczas gdy na Messiego zagłosowało ledwie 14,8% dziennikarzy z 16 krajów obu Ameryk.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEO MESSIM NA WESZŁO:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Paweł Paczul
14
Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Ameryka Południowa

Reklama