Oficjalnie: To koniec włoskiego trenera. Pracował w klubie od 2017 roku

Kamil Warzocha

Opracowanie:Kamil Warzocha

01 czerwca 2025, 20:56 • 2 min czytania 27

Reklama
Oficjalnie: To koniec włoskiego trenera. Pracował w klubie od 2017 roku

Kończy się pewna epoka w Atalancie Bergamo. Trudno mówić inaczej, skoro z klubu odchodzi postać pracująca tam od 2017 roku i mająca na koncie 439 spotkań w różnych rozgrywkach. Co tu dużo mówić, może w rankingach wygranych trofeów Gian Piero Gasperini nie będzie wysoko, ale pod względem długości pracy w roli trenera może równać do najlepszych.

Reklama

Stało się coś, na co zapowiadało się od dłuższego czasu. Dostaliśmy oficjalne potwierdzenie ze strony Atalanty, że 67-letni Włoch kończy przygodę akurat z tym klubem. I to jaką przygodę – mówimy o marce, która ma bardzo chudą gablotę, a właśnie z Gasperinim u steru wygrała Ligę Europy w 2024 roku.

Gasperini odchodzi z Atalanty jako… legenda?

To było coś wielkiego, zwłaszcza że styl Atalanty wybijał się na tle włoskich stereotypów. Futbol Gasperiniego potrafił porywać, cieszyć, maksymalnie emocjonować. I okej, z jednej strony można powiedzieć, że po 9 latach to dało tylko jedno trofeum. Ale z drugiej – co pewnie chętniej będą powtarzać kibice, znając punkt wyjścia – AŻ trofeum.

No i co trzeba podkreślić: przed przyjściem Włocha z Atalantą bywało różnie, a od 2017 roku tylko dwa razy zdarzyło się, że wypadła poza czołową piątkę w Serie A. Ogólny bilans Gasperiniego to 439 meczów przy średniej punktowej 1,79 – 228 zwycięstw, 101 remisów, 110 porażek. 67-latek nigdzie indziej nie spędził tyle czasu, nawet w karierze piłkarskiej.

Teraz zapowiada się, że zostanie trenerem AS Romy, a przynajmniej tak podają włoskie media. To nie czas emeryturę, tylko kolejne wyzwanie. Patrząc na to, ile energii ma Gasperini przy linii bocznej, trudno się dziwić. A skoro z Atalanty uczynił topowy zespół we Włoszech, zapewne mógłby też usprawnić każdy inny, co na przykład w Rzymie przyjęliby z otwartymi rękoma.

Reklama

Fot. Newspix

27 komentarzy
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”