Crvena Zvezda: Rosjanie są naszymi braćmi, mogą grać swoje mecze u nas!

Paweł Paczul

Opracowanie:Paweł Paczul

04 kwietnia 2025, 09:20 • 2 min czytania 75

Reklama
Crvena Zvezda: Rosjanie są naszymi braćmi, mogą grać swoje mecze u nas!

Trwają podchody pod to, by Rosjanie wrócili do europejskiej piłki – najpierw całkiem pozytywnie o takim pomyśle wypowiedział się szef FIFA, Gianni Infantino, teraz wsparcie zaoferował Zvezdan Terzić, dyrektor generalny Crvenej Zvezdy.

Reklama

Przy okazji kongresu UEFA w Belgradzie (na którym swoją drogą porażkę poniósł Cezary Kulesza), Infantino stwierdził: – Nasz świat jest podzielony, musimy wykorzystać każdą okazję, aby zjednoczyć ludzi. Trwają negocjacje pokojowe na Ukrainie. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przejść do następnego kroku, a także przywrócić Rosję do świata piłki nożnej. Będzie to oznaczało, że wszystko zostało rozwiązane.

Z kolei wspomniany Terzić dorzucił swój wspaniałomyślny pomysł, informując, że Crvena może być neutralną areną zmagań dla rosyjskiej reprezentacji w meczach międzynarodowych: – Crvena Zvezda zawsze była i zawsze będzie ze swoimi rosyjskimi braćmi. Mamy wszystko, czego mógłby potrzebować rosyjski futbol.

Rosja a FIFA i UEFA. Jak ma się odbyć powrót do grania?

Ktoś zapyta: skoro Rosja ma wrócić do grania, dlaczego na neutralnym terenie? Cóż, w tym całym absurdzie polegającym na tym, że dzień po zakończeniu wojny, zapominamy o wszystkich zbrodniach i gramy w piłeczkę, Rosjanie też przyznają, że będą musieli zacząć nie u siebie, tylko w krajach trzecich, choć docelowo oczywiście chcą grać w swoim kraju. Natomiast mogą przystać na to gotowanie żaby razem z UEFA i FIFA.

Maxim Mitrofanov, sekretarz generalny rosyjskiej federacji, mówi: – Zdajemy sobie sprawę, że na tym etapie możemy rozgrywać mecze na neutralnym terenie, jest to zresztą dyskutowane od 2022 roku. Ale chce też podkreślić, że naszym głównym celem jest granie w Rosji.

Reklama

Mitrofanov odpowiedział też na pytanie dotyczące… dzikiej karty, która miałaby zostać przyznana Rosji, by ta zagrała na mundialu: – W teorii wszystko jest możliwe. Poczekajmy, jak sytuacja się rozwinie. Rozmów jest wiele, ale to tylko rozmowy.

Wiadomo, że Rosja chce wrócić do grania, bo choć robi dobrą minę do złej gry, to na pewno nie cieszą ją mecze z Zambią czy Wietnamem (mimo zwycięstw, brawo, brawo).

Cywilizowanego świata oczywiście nie powinny interesować rosyjskie zachcianki, ale cóż, sami wiecie jakie są UEFA i FIFA.

WIĘCEJ O ROSJI W PIŁCE NOŻNEJ:

Reklama

Fot. Newspix

75 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama