Łukasz Milik zapowiada transfery Górnika. „Mam parę nazwisk w notesie”

Paweł Marszałkowski

Opracowanie:Paweł Marszałkowski

08 grudnia 2024, 14:56 • 2 min czytania

Reklama
Łukasz Milik zapowiada transfery Górnika. „Mam parę nazwisk w notesie”

– Będziemy próbowali wzmocnić drużynę, ale wszystko musi mieścić się w budżecie – zapowiada Łukasz Milik, cytowany przez serwis Roosevelta81. Dyrektor sportowy Górnika Zabrze wypowiedział się na temat potencjalnych zimowych transferów.

Reklama

Podopieczni Jana Urbana znakomicie zakończyli tegoroczne granie. W piątek pokonali Lecha Poznań 2:1 i tym samym przedłużyli zwycięską serię do czterech meczów, dzięki czemu, na ten moment, zajmują piątą pozycję w tabeli.

– Początki mieliśmy różne, ale teraz możemy powiedzieć: szkoda, że to już koniec rundy – mówi Łukasz Milik.

Zapytany o planowane transfery, dyrektor sportowy Górnika odpowiedział: – Planujemy ruchy dużo wcześniej, spodziewając się różnych scenariuszy, mogą być odejścia, ale nie muszą. (…) Na ten moment nie wpłynęła żadna oferta, przez święta możemy spać spokojnie. 

– Będę naciskał na górze o zwiększenie środków. Może uda nam się iść za ciosem. Mam parę nazwisk w notesie, będziemy próbowali wzmocnić drużynę, ale wszystko musi się mieścić w budżecie – precyzuje Milik.

Reklama

Zapytany o ewentualny powrót do Górnika swojego brata Arkadiusza, stwierdził: – Arek ma jeszcze swoje marzenia, ważny kontrakt z Juventusem. Może za trzy-cztery lata. Temat na pewno będzie wracał. Tak samo było z Poldim i być może skończy się podobnie.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Paweł Marszałkowski

Kaszub. Urodził się równo 44 lata po Franciszku Smudzie, co może oznaczać, że właśnie o nim myślał Adam Mickiewicz, pisząc słowa: „A imię jego czterdzieści i cztery”. Choć polskiego futbolu raczej nie zbawi, stara się pracować u podstaw. W ostatnich latach poznał zapach szatni, teraz spróbuje go opisać - przede wszystkim w reportażach i wywiadach (choć Orianą Fallaci nie jest). Piłkę traktuje jako pretekst do opowiedzenia czegoś więcej. Uzależniony od kawy i morza. Fan Marka Hłaski, Rafała Siemaszki, Giorgosa Lanthimosa i Emmy Stone. Pomiędzy meczami pisze smutne opowiadania i robi słabe filmy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama