Furukawa nowym zawodnikiem Górnika Zabrze

Mikołaj Wawrzyniak

Opracowanie:Mikołaj Wawrzyniak

06 września 2024, 10:02 • 1 min czytania

Reklama
Furukawa nowym zawodnikiem Górnika Zabrze

Górnik Zabrze ogłosił nowy transfer. Piłkarzem 14-krotnego mistrza Polski będzie Japończyk Yosuke Furukawa. Pomocnik przeniesie się na Górny Śląsk w ramach wypożyczenia z rodzimego Jubilo Iwata. Polski klub ma także zastrzeżoną opcję wykupu.

Reklama

To obiecujący zawodnik, który przez fanów Júbilo Iwata postrzegany jest jako jeden z największych talentów ostatnich lat w ich klubie – czytamy na oficjalnej stronie Górnika.

Dla klubu z Japonii wystąpił w 76 spotkaniach, strzelając siedem goli oraz notując sześć asyst. W obecnych rozgrywkach ligowych, 21-latek pojawiał się boisku w 24 meczach. Zdobył w nich dwie bramki i zanotował asystę przy trafieniu swojego kolegi z drużyny.

 

Reklama

Można mówić o pewnej powtarzalności, a nawet wręcz tradycji. Furukawa jest przecież kolejnym Japończykiem, który trafił do klubu z Roosevelta w ostatnich sezonach. W nie tak dalekiej przeszłości barwy zabrzańskiego klubu reprezentowali Kanji Okunuki, Daisuke Yokota oraz Soichiro Kozuki, który trzy dni temu opuścił Górnik.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. 400mm.pl

Reklama
Mikołaj Wawrzyniak

Złośliwi powiedzą, że to brak talentu uniemożliwił mu występy na piłkarskich salonach. Rzekomo zbyt często sprawdzała się słynna opinia kibica Podbeskidzia, by „grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki”. On pozostaje jednak przy tezie, że Wawrzyniak w polskiej piłce może być tylko jeden i nie śmiał odbierać tego zaszczytnego miana Panu Jakubowi. Kibicowsko najbliżej mu do Lecha Poznań, ale jest koneserem całej naszej kochanej Ekstraklasy do tego stopnia, że potrafi odróżnić Bergiera od Bejgera. Od czasów trenera Rijkaarda lubi napawać się grą Barcelony, choć z nią bywało różnie. W wolnych chwilach często sięga po kryminały, zwłaszcza niestraszny mu Mróz.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”

Marcin Długosz
2
Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”
Ekstraklasa

Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Mikołaj Duda
72
Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Mikołaj Duda
72
Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne