Maik Nawrocki stał się drogim ciężarem dla Celtiku. Polski obrońca przegrywa rywalizację o miejsce w składzie i klub z Glasgow jest chętny na jego sprzedaż. Według “Daily Record” interesują się nim kluby Ekstraklasy.
Okno transferowe na Wyspach Brytyjskich jest już zamknięte, a Maik Nawrocki wciąż pozostaje w składzie Celtiku. Od zeszłorocznych przenosin z Legii Warszawa do Szkocji 23-latek rozegrał tylko 13 spotkań. Ciągle trapią go problemy zdrowotne, a w tym sezonie nie znalazł się ani razu w składzie The Bhoys. Przegrywa rywalizację z Cameronem Carterem-Vickersem, Liamem Scales’em, Stephenem Welshem i nowo pozyskanym Austonem Trustym. Celtic liczy, że uda się go jeszcze pozbyć w tym miesiącu, by ograniczyć wydatki na pensje.
Otwarcie pisze się o zainteresowaniu klubów z Ekstraklasy, w której okno zamyka się 6 września. Nie padają jednak konkretne nazwy klubów. Oprócz tego niewiele jest kierunków, do których Nawrocki mógłby polecieć, dlatego tak trudno Celtikowi się go pozbyć. W grę wchodzi również wypożyczenie 23-latka.
Polski obrońca kosztował The Bhoys pięć milionów euro. W zeszłym roku podpisał pięcioletni kontrakt.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ciekawy przypadek Kamila Grabary. Chwalony zewsząd, pomijany w kadrze
- Jeden z najbardziej absurdalnych transferów w historii. Dlaczego Osimhen trafił do Galatasaray?
- Polska piłka to czeski film, czeska to sukces w Europie. Jak to robią sąsiedzi? [REPORTAŻ]
Fot. Newspix