Wielka sobota i czarny poniedziałek. Ruch straci dwóch piłkarzy?

redakcja

Autor:redakcja

24 sierpnia 2015, 12:38 • 2 min czytania

Reklama
Wielka sobota i czarny poniedziałek. Ruch straci dwóch piłkarzy?

W sobotę w Chorzowie zapanowała euforia po efektownym zwycięstwie nad Termaliką. Kibiców cieszyć mogła między innymi rosnąca forma stranierich – w 14. minucie meczu efektowną bramkę zdobył Visnakovs, a tuż przed końcem perfekcyjnie w polu karnym gości odnalazł się Gigołajew, który po sprytnej akcji umieścił piłkę w siatce. A w poniedziałek nastroje nieco się zmieniły i obserwujemy coś w rodzaju stypy.

Reklama

A to dlatego, że Ruch najprawdopodobniej straci obydwu zawodników. Najpierw nad ranem gruchnęła informacja, że Gigołajew spowodował stłuczkę pod wpływem alkoholu i właściwie ciężko sobie wyobrazić, by w tym przypadku Ruch nie wyciągnął wobec Rosjanina najpoważniejszych konsekwencji. Kilka godzin później „Niebiescy” ogłosili, że testy medyczne w belgijskim KVC Westerlo przechodzi Visnakovs. Istnieje więc duża szansa, że sobotnie bramki były dla obydwu piłkarzy pożegnaniem z chorzowską publicznością.

Ruch z pewnością sporo straci sportowo oraz – niejako z konieczności – ponownie stanie się bardziej polski. Wiele wskazuje, że jedynym obcokrajowcem w drużynie pozostanie dobrze się spisujący Putnocky. Tak, jak o tyły chorzowianie mogą być spokojni, tak jednak dwie duże wyrwy z przodu muszą stanowić nie lada problem. A w najbliższych dniach Waldemar Fornalik z pewnością będzie miał o czym myśleć.

Wiele wskazuje, że ofensywa Ruchu z konieczności zostanie oparta o obiecujący, ale z pewnością chimeryczny tercet: Lipski (21 lat), Mazek (21 lat) i Stępiński (20 lat). W sobotnim meczu z Termaliką wszyscy zagrali bardzo dobrze, co nie zmienia faktu, że ciężko będzie od nich wymagać regularności i ciągnięcia drużyny przez cały sezon. Przed nimi ogromne wyzwanie, ale też wielka szansa. Najbliższe tygodnie będą dla nich prawdziwym egzaminem dojrzałości.

Pomóc z pewnością może doświadczenie trzech kolejnych pomocników: Surmy (38 lat), Iwańskiego (34 lata) i Zieńczuka (37 lat). Taka mieszanka rutyny z młodością może okazać się wybuchowa, ale z pewnością będzie też sprawiać kłopoty. Co łączy zawodników młodych i wiekowych, to problem z utrzymaniem najwyższej dyspozycji fizycznej na przestrzeni całego sezonu. Być może za jakiś czas przyjdą momenty, w których niektórym zwyczajnie zabraknie pary.

Reklama

Kadra Ruchu, zwłaszcza w formacji ofensywnej, w przeciągu jednego dnia została poważnie osłabiona. To sporej wielkości kubeł zimnej wody na głowy „Niebieskich”, którzy po rozgromieniu Termaliki mogli uwierzyć, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Szykuje się też wielki test dla piłkarzy, trenera, a także działaczy, którzy mają jeszcze tydzień, by poszerzyć kadrę i stworzyć Fornalikowi nowe możliwości. Czas pokaże, kto wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama