Jeśli myślicie o najbardziej polskich klubach zagranicznych, to na pewno można wpaść na Porto z Janem Bednarkiem, Jakubem Kiwiorem i Oskarem Pietuszewskim w składzie, jednak na prowadzenie pod względem liczby osób znad Wisły wychodzi teraz ekipa z Ukrainy. W ostatnich dniach zwiększyła się aż dwukrotnie.
Paradoksalnie na jeden z najbardziej polskich klubów wyrasta Dynamo Kijów, gdzie dotychczas pracowało dwóch naszych rodaków. Latem po kilku latach spędzonych w Grecji wrócił tam Tomasz Kędziora, a od dłuższego czasu w roli asystenta trenera dobrze funkcjonował tam Maciej Kędziorek. Na tyle dobrze, że właśnie powierzono mu samodzielne prowadzenie zespołu. Teraz dobiera sobie współpracowników i wyjątkowo chętnie sięga po rodzimych szkoleniowców.
Łączy ich praca w Lechu Poznań. Teraz spotkają się na Ukrainie
Mniej więcej miesiąc temu na Weszło ukazał się tekst Jakuba Radomskiego o polskich trenerach pracujących w ligach zagranicznych. Obraz był dramatyczny. Najwyżej nasz szkoleniowiec był w najwyższej klasie rozgrywkowej w Indiach. W czołówce była także druga liga litewska czy szósty szczebel w Niemczech.
Dość niespodziewanie jednak to się zmieniło za sprawą Macieja Kędziorka, który dotychczas pracował w sztabie szkoleniowym w Dynamie Kijów. Główny trener po serii gorszych wyników pożegnał się z posadą, a Polak zbierał na tyle dobre notowania, że dostał szansę, by spróbować go zastąpić
Początkowo miał być pierwszym szkoleniowcem tymczasowo, ale teraz wygląda na to, że dostanie kredyt zaufania przynajmniej na kilka kolejnych tygodni. Wrażenie, że nie będzie to tylko przygoda na jeden mecz, utwierdza fakt, że właśnie zaczął kompletowanie swojego sztabu.
Jak wynika z informacji Dawida Dobrasza z portalu Meczyki, dołączy do niego Grzegorz Wojtkowiak, który od kilku miesięcy pozostawał bez zatrudnienia. 24-krotny reprezentant Polski swoją przygodę trenerską zaczynał w młodzieżowych zespołach Lecha, aż przebił się do pierwszego, gdzie pomagał Mariuszowi Rumakowi.
Później Wojtkowiak samodzielnie objął trzecioligowe rezerwy Kolejorza, jednak nie odniósł tam specjalnych sukcesów. Pod koniec drugiego sezonu swojej pracy pożegnał się z posadą. Co ciekawe, łączy ich fakt, że obaj mają w dorobku pracę przy Bułgarskiej, jednak nie mieli okazji się spotkać. Maciej Kędziorek pomagał Maciejowi Skorży oraz Johnowi van den Bromowi, a jeszcze zanim Wojtkowiak został przesunięty do pierwszego zespołu, objął stery w Radomiaku.
Apropos klubu z Radomia, Wojtkowiak nie będzie jedynym polskim asystentem w sztabie Dynama Kijów. Jak informował Szymon Janczyk również na łamach Meczyków, Maciejowi Kędziorkowi będzie pomagał także Daniel Wojtasz, który ostatni rok spędził przy Struga.
Współpracował z Goncalo Feio, Bruno Baltazarem, Tomaszem Kaczmarkiem, Rafałem Grzybem, a ostatnio przez chwilę także z Johnem Carverem. W Radomiu podjęli jednak decyzję o pożegnaniu się z 44-latkiem, który ma w dorobku nawet epizod w pierwszej reprezentacji.
Dynamo Kijów z 16 punktami po ośmiu spotkaniach zajmuje czwarte miejsce w ukraińskiej ekstraklasie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix