Drugoligowe Wrexham AFC było o krok od sprawienia gigantycznej sensacji w piątej rundzie FA Cup. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry zespół z Championship prowadził z Chelsea. The Blues uciekli ostatecznie spod topora i po dogrywce rzutem na taśmę awansowali do ćwierćfinału.
Żenująca Chelsea
Do 40. minuty The Blues oddali zaledwie jeden „strzał”. Użyliśmy cudzysłowu, bo trudno nazwać to, co zrobił Garnacho, uderzeniem. Argentyńczyk dostał podanie z prawej strony od Pedro Neto i zamiast posłać piłkę w kierunku bramki… kopnął w stronę Portugalczyka.
Taki stan rzeczy wynikał z bardzo dobrej gry miejscowych. U ekipy z Championship było widać szybką, dynamiczną grę, umiejętne utrzymywanie się przy piłce w strefie środkowej i liczne podania na wolne pole. A przestrzeni obrońcy Chelsea zostawiali w sobotę sporo.
Po jednym z takich zagrań padła pierwsza bramka w meczu. W 18. minucie Callum Doyle zagrał lagę na Sama Smitha. Anglik znalazł się pomiędzy Tosinem Adarabioyo a Benoit Badiashilem, ale nic sobie nie robił z ich obecności. Ruszył w pole karne Chelsea z własnej połowy, nie dał się dogonić i uradował cały stadion, na którym obecni byli Ryan Reynolds czy Rob McElhenney.
🚨🚨| Ryan Reynolds and Rob McElhenney celebrating Wrexham’s goal against Chelsea. pic.twitter.com/1Bpo97WYyn
— CentreGoals. (@centregoals) March 7, 2026
Walijczycy byli doskonale zorganizowani właśnie do 40. minuty, kiedy to Liam Delap wziął sprawy w swoje ręce. Angielski napastnik kapitalnie zastawił się w środku pola i minął Dominica Hyama. Zrobiło się miejsce w środku, Delap zgrał na lewo do Garnacho, a ten oddał płaski strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce.
A little bit of luck hands @ChelseaFC the equaliser against Wrexham.
📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/9vqLyEH53Q
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Dużo było jednak w tym szczęścia. Bardzo dużo. Baaardzo dużo. Próbę Argentyńczyka starał się bowiem zablokować na linii bramkowej Thomason, ale wybijając piłkę, trafił w plecy bramkarza. Futbolówka znowu poleciała w stronę bramki i angielski wahadłowy nie dał już rady nic zrobić.
Po bramce Chelsea powoli się rozkręcała i wydawało się, że po przerwie goście dokręcą śrubę.
Nic bardziej mylnego.
Wrexham zasłużyło na bramkę
W drugiej połowie Walijczycy wrócili do dobrej gry z pierwszej części spotkania. Znowu próbowali szukać miejsca za linią obrony Chelsea. Agresywnie doskakiwali do rywala i starali się stwarzać zagrożenie po stałych fragmentach gry.
I to się opłaciło.
Gospodarze stwarzali więcej okazji po zmianie stron. Może nie były stuprocentowe, ale Sanchez z pewnością liczył na spokojniejszy wieczór. W końcu, po kolejnym rzucie rożnym, piłkę nienajlepiej wybił Garnacho – dopadł do niej Windass i huknął jak z armaty, piętką odbił ją Doyle, myląc bezradnego hiszpańskiego bramkarza. W pełni zasłużony gol.
That’s superb, Callum Doyle 😱
A brilliant flick to give @Wrexham_AFC a second against Chelsea in the #EmiratesFACup!
📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/6ljuP4oPfX
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Do awansu Wrexham potrzebowało wytrzymać zaledwie 10 minut.
The Blues się ogarnęli
Niestety dla postronnych kibiców – nie udało się. A cóż byłaby to za historia, gdyby kopciuszek z Walii, zarządzany przez hollywoodzkich aktorów, wyeliminował klubowych mistrzów świata.
Jednak w 82. minucie, po tym jak Dobson wygrał kolejny pojedynek (ich liczba zakręciła się w całym meczu koło dziesięciu), poślizgnął się i uciekł mu Santos. Następnie równowagę stracił Thomason, któremu urwał się Acheampong, a ten strzelił pod ladę i wyrównał. Znowu sporo szczęścia miała londyńska ekipa.
An instant response ⚡️
️
Josh Acheampong brings Chelsea back level immediately against Wrexham!📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/aUNDesEYPs
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Można by tu zacytować powiedzonko: „gra bez farta, ekhm, nic nie warta”. The Blues upiekło się także w 86. minucie, kiedy Windass starał się dobić strzał Thomasona, ale główką nie trafił do niemal pustej bramki.
Suma szczęścia w futbolu musi jednak wyjść na zero i chwilę później to Chelsea powinna zapewnić sobie awans do ćwierćfinału Pucharu Anglii. Garnacho wycofał piłkę, Cucurella ją przepuścił, a Neto obił jedynie poprzeczkę.
Szczęście błyskawicznie jednak opuściło miejscowych, wszak chwilę później Dobson agresywnie zaatakował Garnacho. Początkowo arbiter pokazał żółtą kartkę, ale po interwencji VAR ostatecznie wysłał zawodnika do szatni. Szkoda Dobsona, bo do wyrównującej bramki Londyńczyków rozgrywał naprawdę świetne zawody.
Wrexham dociągnęło do końca doliczonego czasu, choć to grający w osłabieniu gospodarze stworzyli najgroźniejszą okazję. Z dystansu huknął Cleworth, ale prosto w dobrze ustawionego Sancheza.
Zatem czekała nas dogrywka.
All square after 90 minutes, we’re into extra-time ⚖️#EmiratesFACup pic.twitter.com/diyChFr97F
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
„Kontrola” Londyńczyków i dramat w końcówce
W dogrywce mecz wyglądał już tak, jak wielu oczekiwało. Wrexham opadło z sił i cofnęło się, czekając na ruch przeciwników. Taka taktyka się nie sprawdziła, bo już po sześciu minutach Dario Essugo rewelacyjnie dośrodkował w pole karne, do piłki dopadł Alejandro Garnacho i… w pierwszej chwili niektórym mogło się wydawać, że obił jedynie słupek, ale piłka wpadła do bramki po odbiciu się od jej wewnętrznej części i zaraz z niej wypadła. Zresztą zobaczcie sami:
Timing the volley perfectly 👌
Alejandro Garnacho gives @ChelseaFC the lead for the first time on the night.
📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/MkSeeWi4mn
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Zrobiło się lekkie zamieszanie – Garnacho nie wiedział, czy się cieszyć, Liam Rosenior też w pewnym momencie rozłożył ręce, ale ostatecznie gol został uznany, bo o spalonym mowy być nie mogło.
W kolejnych minutach Chelsea włączyła tryb ekonomiczny i wydawało się, że kontroluje spotkanie.
To była jednak tylko pozorna kontrola.
W drugiej połowie dogrywki piłkarze Wrexham niemal dokonali czegoś niemożliwego. Kieffer Moore dopadł do dośrodkowanej z rzutu rożnego piłki, a z najbliższej odległości futbolówkę wpakował do bramki Lewis Brunt. Stadion eksplodował, ale sędzia chwilę później odgwizdał spalonego. Niedługo później minimalnie niecelnie uderzał O’Brien.
Lewis O’Brien comes close to a later leveller with seconds of extra-time to play 😱
📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/nFNnVo2X6z
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Ostatecznie Joao Pedro postawił kropkę nad i. Dostał podanie w środku pola od Essugo, ruszył na bramkę rywala, miał masę miejsca i bezproblemowo wszedł w pole karne i golem udokumentował swoją świetną dyspozycję w ostatnich tygodniach.
Sealing it late on for @ChelseaFC 👊
Joao Pedro finds the bottom corner to make sure of his side’s place in the last eight of the #EmiratesFACup!
📺 @BBCMOTD, @footballontnt and @discoveryplusuk pic.twitter.com/4tZLsMPjzc
— Emirates FA Cup (@EmiratesFACup) March 7, 2026
Powtórzymy się, ale, ach, cóż to mogła być za historia. Dzisiaj szczęście nie było jednak po stronie miejscowych. Każdy, dosłownie każdy fan Wrexham, może być dumny z tego, co zaprezentowali piłkarze przeciwko The Blues. Po ostatnim gwizdku każdy sympatyk miejscowych wstał i zaczął klaskać.
Chelsea z kolei nie rozegrała w sobotę wybitnego spotkania, ale w kluczowych momentach nie brakowało jej skuteczności, dzięki czemu to ona zagra w ćwierćfinale FA Cup.
Wrexham – Chelsea 2:4 pd. (1:1, 2:2, 2:3)
- 1:0 – Sam Smith 18′
- 1:1 – Arthur Okonkwo (gol samobójczy) 40′
- 2:1 – Callum Doyle 79′
- 2:2 – Josh Acheampong 82′
- 2:3 – Alejandro Garnacho 96′
- 2:4 – Joao Pedro 120+5′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ryan Gravenberch z nowym kontraktem w Liverpoolu
- Dele Alli wrócił do treningów. Pomocna dłoń ze strony dawnego klubu
- Oliver Glasner stracił prawo jazdy
Fot. Newspix