Ekstraklasa - 23. Kolejka

Mikael Ishak 19"
Luis Palma 45"
Antonio Milić 56"
Jonatan Braut Brunes 8"
Jean Carlos 37"
Ivi Lopez 73"

Lech, Raków i prawdziwy hit! KOSMICZNY mecz w Poznaniu!

Aleksander Rachwał

01 marca 2026, 19:46 • 4 min czytania 54

Lech, Raków i prawdziwy hit! KOSMICZNY mecz w Poznaniu!

Wiele już było hitów takich, co to hitami są tylko z nazwy, ale tutaj… rany, co w tym meczu się działo! Siedem bramek, mnóstwo świetnych akcji, gol bezpośrednio z rzutu wolnego, gol piętką… Lech i Raków stworzyły show, które chciałoby się oglądać jeszcze z dogrywką i karnymi. To były emocje od początku do końca i to najlepsze z możliwych.

Reklama

Mecz rozpoczął się dla Rakowa najlepiej, jak mógł, bo od podwójnego prezentu od gospodarzy. Gurgul za lekko odegrał piłkę do tyłu, ruszył do niej Makuch, a Mrozek próbując ratować sytuację wykosił napastnika Rakowa. Karny oczywisty, a Brunes takiego wyrazu gościnności nie zmarnował.

Reklama

Lech ruszył do odrabiania straty i to się szybko opłaciło. Pomocną rękę do gospodarzy wyciągnął, dosłownie, Mosór. Po ostatnich cyrkach z zagraniami ręką w polu karnym nie do końca już wiadomo, kiedy w takiej sytuacji można spodziewać się jedenastki, natomiast VAR uznał, że odbicie piłki przez obrońcę Rakowa po strzale Gholizadeha na karnego się kwalifikuje.

Chcieliśmy napisać, że uznał tak Bartosz Frankowski, natomiast arbiter z boiska takiej decyzji nie podjął. Czy można tego karnego uznać za kontrowersję? Biorąc pod uwagę, jak różnie interpretowane są tego typu zdarzenia, to pewnie już przy prawie każdej sytuacji można by tak powiedzieć, ale tutaj przychylilibyśmy się do zdania, że Mosór jednak przepisy przekroczył, odległość nie była aż tak mała i mocno ryzykował mając rękę tak odsuniętą od ciała. W każdym razie do jedenastki podszedł Ishak i pewnie ją wykorzystał.

Po obu stronach mieliśmy tyle piłkarskiej jakości, że ten mecz po prostu zasługiwał na to, by bramki padły w nim nie tylko po karnych. I na całe szczęście, dostaliśmy festiwal pięknych akcji.

Gol Rakowa na 2:1? Pięknie pograli Ameyaw ze Struskim (nie popisał się Gumny, który złamał linię spalonego). Mrozek uratował gospodarzy przy strzale Brunesa, ale przy dobitce Silvy był bez szans.

Wyrównanie Lecha? Poezja. Rodriguez przepuszcza zagranie Gurgula do Gholizadeha, ten wymienia podania z Hiszpanem, wywodzi w pole obronę Rakowa i zagrywa do Palmy, który pakuje piłkę pod poprzeczkę.

Do przerwy mieliśmy już 2:2, a przecież dobrych sytuacji było więcej. W poprzeczkę kropnął Bengtsson (piłkę jeszcze chyba trącił Zych), był niezły strzał z dystansu Repki obroniony przez Mrozka. Słowem: działo się.

Po przerwie tempo ani trochę nie zwolniło i wreszcie to gospodarze wyszli na prowadzenie. Znów kapitalną robotę zrobił Gholizadeh, który obsłużył świetnym podaniem Ishaka. Szwed trafił prosto w Zycha, ale ten wypluł piłkę przed siebie, a tam przytomnością wykazał się Milić.

I tak to generalnie wyglądało przez cały czas – jazda z jednego pola karnego w drugie, ale – co istotne – nie na zasadzie pałowania tylko szybkich, składnych akcji. Cały czas naciskanie, cały czas pełne obroty. A nie był to koniec fajerwerków, bo na to wszystko dostaliśmy jeszcze gol Iviego Lopeza po strzale bezpośrednio z rzutu wolnego. Niewiele zagrożenia stwarzał Hiszpan przez cały mecz, ale kiedy dostał stojącą piłkę przed polem karnym to pokazał, że w tym elemencie jest ekspertem.

Miał Raków bardzo dobrą okazję, by ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Nie mówimy nawet o tym, że anulowano gola Svarnasa, który był na niewielkim spalonym, ale o wyśmienitej okazji Fadigi, który po wymanewrowaniu obrońców Lecha, mając kilka metrów do bramki, huknął wysoko nad poprzeczką.

I wreszcie sama końcówka… Czy ten mecz mógł dostać lepszą, bardziej zaskakującą puentę niż gol piętką Yannicka Agnero? Nie mógł, nie przekonacie nas. Natomiast w pełni na taką zasługiwał.

Jak tu podsumować taki mecz? Wskazanie, że ktoś tu bardziej lub mniej zasłużył na zwycięstwo byłoby krzywdzące. Wygrał Lech i przecież to sprawiedliwy wynik, ale moglibyśmy tak napisać również, gdyby wygrał Raków. Szacunek dla obu drużyn za genialne widowisko.

4
Mrozek
yellow-card
5
Gurgul
1
5
Milić
1
yellow-card
5
Monka
3 -
Gumny
yellow-card
6
Bengtsson
6
Rodriguez
5
Kozubal
yellow-card
8 +
Gholizadeh
1
6
Palma
1
4
Ishak
1
Bartosz Frankowski 3

Zmiany:

icon-swap
Joel Pereira
5
Robert Gumny
icon-swap
Daniel Haakans
5
Leo Bengtsson
icon-swap
Patrik Waalemark
Luis Palma
icon-swap
Yannick Agnero
Mikael Ishak
icon-swap
Timothy Noor Ouma
A. Kozubal

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

54 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama

Statystyki

12
Strzały celne
6
3
Strzały celne 1. połowa
3
9
Strzały celne 2. połowa
3
5
Strzały niecelne
4
4
Strzały niecelne 1. połowa
1
3
Interwencje bramkarza
8
57
Posiadanie piłki
43
1
Karne
1
6
Rzuty rożne
2
3
Rzuty rożne 2. połowa
2
15
Faule
14
9
Faule 1. połowa
5
4
Faule 2. połowa
9
4
Żółte kartki
1
2
Żółte kartki 1. połowa
1

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 01 marca 2026 17:30
Sędzia:
Bartosz Frankowski
Reklama