Łukasz Fabiański w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim z WP Sportowe Fakty wrócił do tematu letnich negocjacji z różnymi zespołami. Okazuje się, że zainteresowana powrotem golkipera była nawet Legia Warszawa.
Po zakończeniu poprzedniego sezonu West Ham United niespodziewanie pożegnał Łukasza Fabiańskiego. A później, we wrześniu, jeszcze bardziej niespodziewanie znów podpisał kontrakt z polskim bramkarzem.
Łukasz Fabiański o propozycjach z Evertonu i Legii
Przed ponad dwa miesiące 40-letni golkiper był bez klubu, lecz nie zamierzał kończyć kariery. W rozmowie z WP Sportowe Fakty Fabiański opowiedział o zainteresowaniu ze strony kilku zespołów.
– Miałem kilka propozycji, z Evertonu na drugiego bramkarza, było zapytanie z Legii, prowadziłem różne rozmowy. Uznaliśmy jednak z rodziną, że nie chcemy zmieniać miejsca zamieszkania. Pamiętam rozmowę w trakcie poprzedniego sezonu z rodziną i osobami z West Hamu. Założyłem wtedy, że rozegram jeszcze jeden sezon i raczej będę się żegnał. Poprzednie lato nieco zmieniło moje myślenie – stwierdził Fabiański.
Pytany o to, czy rozmawiał na temat przedłużenia umowy z WHU bramkarz odpowiedział:
– Teraz mamy inne priorytety. Styczeń był dla nas bardzo intensywny, jeżeli chodzi o ruchy transferowe. Trzeba czekać do samego końca sezonu, wtedy będziemy mądrzejsi o to, w jakim miejscu będziemy.
– Zobaczymy, w jakiej formie, jak będzie wyglądała sytuacja klubu. Na chwilę obecną musimy skupić się na wywalczeniu bezpiecznej pozycji w tabeli.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Były brazylijski gracz wsparł Viniciusa. Grubo przy tym pojechał
- Angielski klub z rekordem w LM. Nikt tak daleko nie podróżował
- Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy. Sam widziałem
Fot. screen X