Fernando Santos nie jest już selekcjonerem reprezentacji Azerbejdżanu. Po ostatniej porażce z Islandią 0:5 rozgniewał miejscowych dziennikarzy i kibiców, a później rozstał się za porozumieniem stron. Okazuje się jednak, że w negocjacjach finansowych był znacznie bardziej skuteczny niż w prowadzeniu zespołu. Azerska federacja będzie mu bowiem musiała wypłacić za całość pozostającego kontraktu.
Takie informacje przekazał lokalny portal Futbolinfo. Kontrakt Santosa miał obowiązywać jeszcze przez trzy lata z opcją przedłużenia o kolejny rok. Związek chciał wynegocjować wypłatę chociaż części pieniędzy, jednak 70-letni Portugalczyk nie zamierzał odpuścić. Zarobi więc około cztery miliony manatów azerbejdżańskich, co w przeliczeniu oznacza 8,5 miliona złotych!
8,5 miliona złotych dla Fernando Santosa. Portugalczyk dostanie od Azerów wypłatę za całość kontraktu
– Nie mogę nie podziękować prezydentowi związku za szacunek i uwagę, jakie mi zawsze okazywał. Dziękuję narodowi za gościnność i miłość, jaką mi okazał przez cały ten czas. We wrześniu ubiegłego roku przedstawiłem kompleksowy plan z niezbędnymi zmianami. Plan ten był podobny do innych, które opracowałem w poprzednich miejscach pracy. Mam nadzieję, że ten projekt okaże się przydatny dla federacji i będzie stanowił zachętę do niezbędnych inwestycji w rozwój nowych talentów, co pozwoli osiągać lepsze wyniki w przyszłości. Życzę wszystkim powodzenia – powiedział po zwolnieniu Fernando Santos.
Cóż, nie wydaje się jednak, aby Azerowie chętnie skorzystali z pomysłów portugalskiego mistrza Europy z 2016 roku. W trakcie swojej nieco ponad rocznej kadencji poprowadził reprezentację tego kraju 11 razy, z czego przegrał 9 meczów i tylko 2 razy zremisował. Wśród najbardziej wstydliwych wyników poza finałową klęską z Islandią (0:5) należy wymienić porażki z Haiti (0:3) czy Szwecją (0:6).
Santos opuścił już Azerbejdżan, który dziś rozegra u siebie kolejny mecz eliminacyjny z Ukrainą. W tym starciu zespół poprowadzi selekcjoner kadry U-21 Aykhan Abbasov.
CZYTAJ WIĘCEJ O ELIMINACJACH MISTRZOSTW ŚWIATA:
- Tracisz cztery gole, a i tak wygrywasz. Mecz Izrael – Włochy 4:5 przejdzie do historii
- Julian Nagelsmann krytykowany w Niemczech. „To szokujące i żenujące”
- Z kim zagramy w barażach? Od Włochów do… San Marino
- Azerowie stracili cierpliwość. Fernando Santos zwolniony
fot. Newspix