Obrońca pracuje na zaufanie Papszuna. „Chciałbym grać co tydzień po 90 minut”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

13 lipca 2025, 08:56 • 2 min czytania 7

Reklama
Obrońca pracuje na zaufanie Papszuna. „Chciałbym grać co tydzień po 90 minut”

Ariel Mosór nie zaliczy sezonu 2024/25 do udanych. Obrońca Rakowa Częstochowa w wywiadzie dla TVP Sport przyznał, że był rozczarowany niewielką liczbą występów w ekipie dowodzonej przez Marka Papszuna.

– Poprzedni sezon rozczarował z powodu małej liczby rozegranych meczów. Musiałem zmierzyć się z nową dla siebie sytuacją. Wcześniej, przez trzy lata w Piaście, grałem niemal bez przerwy. Po transferze do Rakowa też wszystko zaczęło się po mojej myśli – grałem i wygrywaliśmy. Ale potem doznałem kontuzji. Początkowo miałem nadzieję, że wrócę wcześniej niż po trzech miesiącach. Z perspektywy czasu sądzę, że i tak na boisku pojawiłem się za wcześnie – ocenił Mosór.

Prezydent przyłapany na trybunach. Oglądał mecz Rakowa Częstochowa

Ariel Mosór: „Co tydzień chciałbym grać w Rakowie po 90 minut”

Po przerwie zimowej defensor rozegrał tylko cztery spotkania ligowe w wyjściowej jedenastce Medalików.

Reklama

– Musiałem uszanować decyzje trenera, a teraz z całych sił walczę o miejsce w podstawowym składzie. Co tydzień chciałbym grać po 90 minut. W bloku defensywnym nie doszło do zmian kadrowych, doszedł Tolis Konstantopoulos, dobrze się wkomponował w zespół. Rywalizacja wszystkim wyjdzie na dobre – dowodzi Mosór w rozmowie z Robertem Błońskim. – I co ja mam dziś powiedzieć? Nie zgadzałem się z rolą rezerwowego, ponieważ byłem zdrowy i chciałem grać. Musiałem uszanować i zacisnąć zęby. Nie mogłem zrobić nic więcej, jak tylko pracować na większe zaufanie. Nie było to łatwe, ponieważ wygrywaliśmy, a mnie brakowało w składzie na kolejny występ. Wzmocniło mnie to mentalnie. Liczę, że w nowym sezonie będę grał więcej.

Jeśli chodzi o zakończenie rozgrywek na drugim miejscu w tabeli, Mosór nie załamuje rąk.

– Przed sezonem mało kto chyba się spodziewał, że do ostatniej kolejki będziemy się liczyli w walce o tytuł. Wszystko mieliśmy w swoich rękach, ale wypuściliśmy szansę z ręki, więc czymś naturalnym jest rozczarowanie. Futbol bywa brutalny. Wicemistrzostwo nie cieszyło tak jakby cieszyło mistrzostwo, ale medal to medal. Wcześniejszy sezon Raków skończył siódmy, teraz był drugi – podkreślił obrońca.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

Reklama
7 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Betclic 1. Liga

Gorzej od Piszczka zaczęło niewielu. Ich kluby za chwilę upadły. Tyski dramat

AbsurDB
16
Gorzej od Piszczka zaczęło niewielu. Ich kluby za chwilę upadły. Tyski dramat