Skandal w Bułgarii. Minuta ciszy dla piłkarza, który żyje

Jakub Białek

Opracowanie:Jakub Białek

17 marca 2025, 09:25 • 2 min czytania 49

Skandal w Bułgarii. Minuta ciszy dla piłkarza, który żyje

Podczas niedzielnego meczu ligi bułgarskiej doszło do kuriozalnej sytuacji. Odbyła się minuta ciszy dla piłkarza, który… żyje.

Reklama

Do tego przedziwnego zdarzenia doszło przed hitowym spotkaniem Ardy Kyrdżali (5. miejsce) z Lewskim Sofia (2. miejsce). To wtedy na stadionie gospodarzy pojawiła się informacja o minucie ciszy ku czci Petko Gancheva, czyli zasłużonego piłkarza Ardy. Zawodnicy ustawili się w dwóch rzędach, postali w zadumie, a po chwili rozpoczął się mecz.

Problem w tym, że Ganchev… żyje. I prawdopodobnie ma się całkiem dobrze, bo klub z Kyrdżali momentalnie został poinformowany o tym, do jak wielkiej wpadki się dopuścił. Jeszcze w trakcie meczu Arda przesłała do bułgarskich redakcji przepraszający komunikat:

Reklama

Drodzy dziennikarze i kibice Ardy,

zarząd PFC Arda chciałby serdeczne przeprosić naszego byłego piłkarza Petko Gancheva i jego rodzinę po tym, jak klub podał błędne informacje dotyczące jego śmierci.

Życzymy Petko Ganchevowi wielu lat zdrowia i radości z sukcesów Ardy.

My również dołączamy się do życzeń, a zachowania Ardy komentować nie będziemy, bo niektóre rzeczy lepiej jest… przemilczeć.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

 

49 komentarzy

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama