Kibice Wisły dochodzą swoich praw. Do UEFA trafiła skarga jednego z nich

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

06 marca 2025, 16:59 • 2 min czytania 47

Kibice Wisły dochodzą swoich praw. Do UEFA trafiła skarga jednego z nich

W sumie nie można wykluczyć, że sprawa nabierze teraz międzynarodowego rozgłosu, bo czasem nawet taki mały kamyczek potrafi poruszyć wielką lawinę. Jeden z sympatyków Wisły Kraków pochwalił się dziś na portalu X niemałym przedsięwzięciem – prosto do UEFA wysłał bowiem list, w którym skarży się na zamknięcie polskich stadionów na zorganizowane grupy kibiców Białej Gwiazdy. Pismo trafiło również do licznych redakcji.

Reklama

Robimy hałas. Nie wpuszczą nas drzwiami to wbijamy oknem. Wysłałem do UEFA pismo dotyczące naszych wyjazdów i zachowania Polskiego Związku Piłki Nożnej. I będę wysyłał kolejne – pisze „twitterowicz”, który w swoim liście powołuje się na przykłady nieuzasadnionego zamknięcia sektora gości przed kibicami Wisły Kraków. W piśmie autor powołuje się na przykłady dotyczące spotkań z Arką Gdynia, Wisłą Płock czy Kotwicą Kołobrzeg.

Jaja z przepisów. Bojkotujemy Wisłę Kraków – i co nam zrobisz? [CZYTAJ WIĘCEJ]

Reklama

W skardze kibica czytamy między innymi: – Ten bojkot trwa już od dziewiętnastu miesięcy i miał wpływ na ponad dwadzieścia spotkań, sprawiając, że Wisła Kraków stała się jedynym klubem w Polsce, którego kibice po prostu nie mogą oglądać wyjazdowych spotkań swojej drużyny z poziomu trybun.

Treść całego listu znajdziecie poniżej:

Ta sprawa ciągnie się już naprawdę długo, ale końca problemu nie widać. Więcej o bojkocie możecie dowiedzieć się z jednego z odcinków naszego cyklu Patoliga:

WIĘCEJ O BOJKOCIE KIBICÓW WISŁY KRAKÓW:

Fot. Newspix.pl

47 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama