Legia przez lata masowo produkowała bramkarzy do pierwszej reprezentacji i sprzedawała ich za krocie do wielkich klubów. Teraz ma ogromne problemy z obsadą pozycji numer 1, a do tego podstawowy jesienią bramkarz właśnie przeszedł poważny zabieg i w tym sezonie prawdopodobnie już nie wystąpi.
Chodzi o Gabriela Kobylaka. Według informacji, jakie klub umieścił w mediach społecznościowych, 23-letni golkiper przeszedł zabieg czyszczenia łękotki i jego przerwa w treningach potrwa od sześciu do ośmiu tygodni. Oznacza to najpewniej koniec sezonu dla bramkarza, który nie potrafi sobie wciąż wywalczyć pewnego placu w drużynie Wojskowych.
Zagrał wprawdzie w tym sezonie w czternastu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, ale trudno było go nazwać ostoją w bramce Legii. Częściej prowokował nerwowe sytuacje i wpuszczał kuriozalne bramki niż ratował drużynę w trudnych chwilach. Efektem był zakup Vladana Kovacevicia, który zaraz po transferze w lutym z miejsca zajął miejsce między słupkami Wojskowych.
Występy w bieżącej kampanii były zresztą dla Kobylaka dopiero premierowymi w pierwszej drużynie Legii. Dotychczas występował jedynie w rezerwach i zespole juniorów, a na seniorskim szczeblu centralnym debiutował podczas wypożyczeń do Puszczy Niepołomice i Radomiaka. W tym drugim klubie notował całkiem niezłe występy przez półtora roku gry, a w ubiegłym sezonie zaliczył nawet gola sezonu, strzelając Puszczy bramkę po uderzeniu z okolicy własnego pola karnego.
Gabriel Kobylak pomyślnie przeszedł zabieg stawu kolanowego. Prognozowana przerwa w treningach naszego bramkarza potrwa 6-8 tygodni. pic.twitter.com/qm4g3VhCNh
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) February 25, 2025
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Widowisko w Lublinie. Beniaminkowie fajnie zagrali w piłkę
- Bezbarwne derby Stambułu, Polacy bez błysku, czyli paździerz po turecku
- Legia zagrała najgorszy mecz w historii pomiarów. Radomiak ją zdominował [ANALIZA]
- Koniec Myśliwca. Widzew jest dramatycznie niepoważny [KOMENTARZ]
Fot. FotoPyk