Po porażce 1:3 z Radomiakiem Radom atmosfera wokół trenera Legii Warszawa Goncalo Feio zrobiła się gorąca (choć z drugiej strony, kiedy nie była?). Czy rozczarowujące wyniki z ostatnich tygodni doprowadzą do zmiany szkoleniowca, tego jeszcze nie wiadomo, natomiast Piotr Koźmiński z Goal.pl ujawnił, że stołeczny klub już jesienią miał wytypowanego kandydata do zastąpienia Portugalczyka.
Po przerwie zimowej Legia zdobyła cztery punkty w czterech meczach. Jest to sytuacja analogiczna do tej z września, kiedy zespół na przestrzeni czterech kolejek również zaliczył zwycięstwo, remis i dwie porażki. Jak przekazał Koźmiński, wówczas w Warszawie poważnie noszono się z zamiarem podziękowania Feio za współpracę.
– Wtedy było już naprawdę blisko – cytuje dziennikarz swoje źródło ze stołecznego klubu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Feio, Zieliński i Mozyrko – od współpracy do wojny. Kulisy konfliktu w Legii!
O wytypowanych następcach Feio pisał również Szymon Janczyk, opisując w grudniu kulisy konfliktu w Legii (KLIKNIJ). Wówczas doszło do spięcia Goncalo Feio z szefem skautingu Legii Radosławem Mozyrką, ale trener ostatecznie zachował stanowisko. Włodarze prowadzili jednak rozmowy z kandydatem do objęcia posady po Portugalczyku.
– Byliśmy wtedy bliscy porozumienia z Bruno Saltorem, związanym wcześniej z Chelsea. Tak, była realna możliwość, że to on przejmie Legię. Przez kilka tygodni czekał na rozwój wydarzeń – przekazało Koźmińskiemu źródło związane z Legią.
Bruno Saltor to z pewnością nazwisko o imponującym jak na Ekstraklasę CV. Jako piłkarz występował w klubach LaLiga, m.in. Espanyolu i Valencii, ma na koncie także występy w Premier League jako zawodnik Brighton. W tym ostatnim klubie stawiał pierwsze kroki w karierze trenerskiej, pełniąc rolę trenera do spraw rozwoju. Następnie dołączył do sztabu Grahama Pottera w Chelsea, a zaraz po zwolnieniu Anglika poprowadził zespół w jednym spotkaniu w roli tymczasowego trenera.
Jesienią 2024 roku Saltor był gotowy podjąć pracę w Legii, ale obecnie jest to opcja nieaktualna. Hiszpan ponownie pełni funkcję asystenta Grahama Pottera, który w styczniu objął West Ham.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Zwycięstwo po okrutnych męczarniach. Barcelona pokonała Las Palmas
- Radomiak potrafi grać Capita-lnie. Legia nadawała się do kabaretu
- Polska piłka byłaby piękna, gdyby istniały tylko mecze przyjaźni
- Kolekcjonerzy wpier…li – kolejna kompromitacja Widzewa
Fot. Newspix