Henriques: Wygrana Radomiaka z Jagiellonią nie będzie niespodzianką

Szymon Janczyk

31 stycznia 2025, 14:01 • 6 min czytania 9

Reklama
Henriques: Wygrana Radomiaka z Jagiellonią nie będzie niespodzianką

Joao Henriques, nowy trener Radomiaka, spotkał się z dziennikarzami przed swoim debiutem w Ekstraklasie. Na start wiosny zespół z Radomia uda się na teren mistrza Polski, Jagiellonii Białystok. Portugalski szkoleniowiec ma odważne plany na tę wyprawę. – Nie będziemy się bronić, spróbujemy wygrać. Nasze podejście zakłada taką samą mentalność niezależnie od trudności rywala – zapowiada.

Trzy sparingi i okres przygotowawczy spędzony w Polsce — tak wyglądała zima w wykonaniu Radomiaka. Zorganizowanie obozu na własnych obiektach okazało się dobrą decyzją, bo w Radomiu pogoda dopisała. Zespół tylko przez tydzień ćwiczył na sztucznej nawierzchni, nie obyło się bez lekkich urazów przeciążeniowych, ale niespodzianek nie odnotowano. – Wyszło idealnie, doszliśmy do limitów. Niektórych piłkarzy trzeba było już z treningów ściągać, jednak w odpowiednim momencie przeszliśmy na naturalną murawę — powiedział nam Dawid Musiał, trener przygotowania fizycznego zespołu.

Nowy trener Joao Henriques w tym czasie próbował nadać drużynie swój sznyt. Jak wcześniej informowaliśmy, Radomiak ma teraz grać w wyjściowym ustawieniu 4-3-3. Będzie zespołem bardziej intensywnym bez piłki, stosującym wysoki pressing. Główną zasadą portugalskiego szkoleniowca jest dobra organizacja w defensywie i szybkie wypady na bramkę rywala.

Radomiak ma być zdolny do nawiązania rywalizacji z przeciwnikiem w każdym momencie spotkania. Chcemy zobaczyć zespół, który jest w stanie zmierzyć się z każdym. Jagiellonia długo pracuje z tym samym trenerem, miała więcej czasu, żeby wypracować swoje podejście, ale to nie jest dla nas wymówka – stwierdził na wstępie trener Radomiaka.

Reklama

Ekstraklasowy Książulo. Wiosna bez kuchennych rewolucji Vagnera Diasa

Jagiellonia – Radomiak. Joao Henriques o sytuacji kadrowej zespołu

Radomiak pojedzie do Białegostoku mocno przebudowany, ale niekoniecznie osłabiony. Joao Henriques zdradził, że do treningów z zespołem wrócił już ostatni z rehabilitujących się zawodników, Leandro Rossi. Z naszych informacji wynika jednak, że nie znajdzie się on w kadrze meczowej.

Do coraz lepszej dyspozycji dochodzą Capita Capemba i Guilherme Zimovski, dwaj szybkościowcy, którzy zmagali się z lekkimi problemami. Klub zorganizował im specjalny cykl treningowy. Michał Górski, właściciel radomskiego sklepu „Atleta24.pl”, który w zakresie suplementacji wspiera także tutejszych zawodników sportów walki — uczestnika igrzysk olimpijskich Arkadiusza Kułynycza czy walczących w KSW Patryka Kaczmarczyka i Daniela Rutkowskiego — przeprowadził konsultację z oboma zawodnikami, która ma im pomóc w prewencji przed kontuzjami.

Obaj są dostępni do dyspozycji trenera, jednak w kadrze meczowej panuje spora rywalizacja. Najlepszą pozycję do walki o skład mają ci, którzy przepracowali pełen okres przygotowawczy z zespołem.

Reklama

Przygotowanie fizyczne drużyny to proces, nie jesteśmy jeszcze na sto procent gotowi. Nie wszyscy zawodnicy są na tym samym poziomie, bo dołączyli do nas w różnym okresie. Musimy doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy będą na podobnym poziomie, ale jesteśmy w wystarczającym stopniu gotowi na rywalizację z takim zespołem, jak Jagiellonia — powiedział Joao Henriques.

Abdoul Tapsoba

Szansę na występ w Białymstoku ma Abdoul Tapsoba, najnowszy nabytek Radomiaka. Klub walczy jednak z formalnościami, żeby zgłosić go do rozgrywek. Trener stwierdził, że jeśli uda się je spełnić, reprezentant Burkina Faso znajdzie się w kadrze na Jagiellonię. Zapytany o to, czy należy spodziewać się kolejnych ruchów kadrowych, odpowiedział:

Reklama

Zawsze chcemy więcej, żeby być lepszym. Jestem zadowolony z obecnej kadry, mamy jakość na każdej pozycji. Jeśli będzie okazja na to, żeby jeszcze podnieść poziom, będziemy próbować, ale to, co mamy, bardzo mnie satysfakcjonuje.

Ostatnią ciekawostką związaną z kadrą zespołu jest kwestia wyboru kapitana. Niezmiennie pierwszym do pełnienia tej funkcji jest Leandro Rossi, jednak on zwykle wchodzi na boisko z ławki rezerwowych. Jesienią opaskę najczęściej zakładał więc Raphael Rossi, który opuścił zespół. Jak będzie teraz?

Grupę kapitanów stanowi pięć osób. Są w niej Leandro Rossi, Damian Jakubik, Jan Grzesik, Rafał Wolski i Paulo Henrique. Pierwszy kapitan to Leandro. Jeśli nie gra, mamy drugiego, trzeciego, czwartego… Mamy z góry określoną kolejność, nie będzie rotacji. Przed meczem wybiorę drugiego zawodnika — przyznał Henriques.

Kapitan nie jest jeszcze wybrany. Trener zwykle komunikuje to drużynie na ostatnim treningu przed spotkaniem, stąd brak konkretnej odpowiedzi podczas konferencji prasowej.

Reklama

Joao Henriques: Radomiak ma jakość. Wygrana z Jagiellonią nie będzie niespodzianką

Do niedawna Joao Henriques miał w zespole Jagiellonii Białystok dobrego znajomego. Nene, jeden z liderów drużyny, która sięgnęła po mistrzostwo Polski, w przeszłości pracował z tym szkoleniowcem w CD Santa Clara i mocno go chwalił. Zapytaliśmy trenera, czy rozmawiał z byłym już piłkarzem drużyny z Podlasia o nadchodzącym spotkaniu.

Nene to niesamowity piłkarz, mój były podopieczny, ale nie potrzebowałem z nim rozmawiać. Analizowaliśmy Jagiellonię, ona pewnie analizowała nas. Możemy porozmawiać z piłkarzem, ale to nie da nam informacji, których szukamy. Wolimy patrzeć na określone sytuacje, dynamikę gry i – przede wszystkim – na nasze zachowania. To one będą kluczowe – odparł Henriques.

Wychował się w raju, strzela nieziemskie bramki. Nene i opowieść o Azorach

Portugalski trener ma ciekawą filozofię, która zakłada, że zawsze na pierwszym miejscu stawia swój zespół, nie dobiera planu na mecz w zależności od rywala. Jego poprzednik, Bruno Baltazar, zachwalał drużynę Adriana Siemieńca, mówiąc, że to zespół grający najciekawszą piłkę w Ekstraklasie. Joao Henriques także docenia Jagiellonię, lecz… przewiduje, że Radomiak będzie w stanie z nią rywalizować na równym poziomie.

Reklama

Żeby zostać mistrzem Polski, musisz być bardzo dobry. Jagiellonia ma jakość indywidualną oraz drużynową. Dobrze wygląda także na tle mocnych drużyn z Europy. Radomiak jednak też ma jakość. Powiem to z pełnym przekonaniem: jeśli wygramy z Jagiellonią, nie będzie to niespodzianka. Ok, pokonanie mistrza zawsze jest w jakimś sensie zaskoczeniem, ale to może się wydarzyć. Przegrali w domu tylko raz, ale jednak przegrali, więc pokonanie ich jest prawdopodobne. Patrzę na futbol w ten sposób: z szacunkiem do rywala, ale też z pewnością co do naszych możliwości.

Bruno Baltazar: Nie chciałem odchodzić, dostałem ofertę życia [WYWIAD]

Joao Henriques ma za sobą także przegląd wojsk. Trener w okresie przygotowawczym przyglądał się zawodnikom z drugiej drużyny: Szymonowi Kiliankowi, Oskarowi Markiewiczowi i Józefowi Kolasie. Jak rysuje się ich przyszłość?

– Każdego dnia zawodnicy rezerw i akademii trenują z pierwszym zespołem, bo jesteśmy jednym organizmem, rodziną. Czasami jest ich więcej, czasami mniej, ale są. Oni marzą o to, żeby kiedyś być częścią drużyny, więc musimy zostawić im uchylone drzwi, żeby to marzenie stało się realne. To nie są piłkarze gotowi na to, żeby przyjść i grać, lecz musimy im pokazać, że mogą na to zapracować i obserwować, jak to robią – zakończył trener Radomiaka.

Reklama

WIĘCEJ O RADOMIAKU RADOM:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

9 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Betclic 1. Liga

Gorzej od Piszczka zaczęło niewielu. Ich kluby za chwilę upadły. Tyski dramat

AbsurDB
14
Gorzej od Piszczka zaczęło niewielu. Ich kluby za chwilę upadły. Tyski dramat