Marc Cucurella opowiedział o chorobie syna. „Nie wiesz jak mu pomóc”

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

28 stycznia 2025, 15:50 • 3 min czytania 3

Marc Cucurella opowiedział o chorobie syna. „Nie wiesz jak mu pomóc”

Marc Cucurella ma za sobą niesamowity rok, jeśli chodzi o kwestie sportowe. Osiągnął bardzo wiele, szczególnie ze swoją drużyną narodową. W poruszającym wywiadzie dla kanału „La Media Inglesa” zdradził jednak z czym mierzy się na co dzień jego rodzina. Choroba syna jest dla niego dużo większym wyzwaniem niż zmagania na boisku.

Reklama

Cucurella już wcześniej ujawnił, że jego najstarsze dziecko, Mateo, ma autyzm. Gwiazda Chelsea ma troje dzieci z partnerką Claudią Rodriguez, a w wywiadzie dla wspomnianego kanału otworzył się na temat choroby swojego syna i wyzwań, jakie stawia ona w codziennym życiu.

– To trudne. Nikt nie uczy cię, jak być rodzicem. Do tego dziecko autystyczne nie rozumie takich rzeczy jak rodzeństwo, musisz nauczyć się je rozumieć. Nie radził sobie dobrze w zwykłej szkole, denerwował się, nie był szczęśliwy. Nie przystosował się, cały czas płakał. To również ma na ciebie ogromny wpływ, bo nie wiesz, jak mu pomóc – przyznał 26-letni piłkarz.

Reklama

Cucurella i Rodriguez dowiedzieli się, że Mateo ma autyzm wkrótce po tym, jak lewy obrońca dołączył do Chelsea latem 2022 roku. To tłumaczy też trudne początki, jakie przeżywał Hiszpan w nowym klubie. Jego pojawienie się na Stamford Bridge zbiegło się z bezprecedensowym w tym stuleciu kryzysem The Blues, co również nie ułatwiało adaptacji w nowej drużynie.

Kibice nawoływali władze Chelsea do pozbycia się lewego obrońcy. Jednak zarówno postępy syna, jak i coraz lepsza gra klubowego zespołu pozwoliły mu w końcu osiągnąć formę, którą zaprezentował już w końcówce ubiegłego sezonu i podczas Euro 2024.

– Na boisku nie szło dobrze, a my dodatkowo nie mogliśmy znaleźć sposobu, aby pomóc synowi, dopóki nie znaleźliśmy innej szkoły w Londynie i dopiero wtedy się poprawiło. Pomagają nam tam, rozmawiamy, uczymy się, jak sobie z nim radzić i jak go zrozumieć. Wszystko jest trudniejsze, ale jest też dobra strona. Kiedy coś osiągniesz, nawet prosty krok naprzód, daje to znacznie więcej satysfakcji – dodał defensor The Blues.

Cucurella w minionym roku przeszedł niesamowitą metamorfozę razem ze swoim zespołem klubowym. Pod wodzą najpierw Mauricio Pochettino, a potem Enzo Mareski, Chelsea rosła od ligowego średniaka do miejsca na podium Premier League. Obecnie The Blues wciąż są w grze o wicemistrzostwo Anglii (tytuł już chyba jest zarezerwowany dla Liverpoolu), a także o Puchar Anglii i Ligę Konferencji. W tym sezonie zagrał 25 razy dla Chelsea we wszystkich rozgrywkach. Strzelił trzy gole i zanotował trzy asysty.

Do tego 26-letni obrońca jest ważnym punktem swojej drużyny narodowej, która w czerwcu sięgnęła po mistrzostwo Europy na niemieckich boiskach.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama