Keylor Navas jak Szczęsny. Kostarykanin wraca na boisko

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

22 stycznia 2025, 14:01 • 2 min czytania 3

Keylor Navas jak Szczęsny. Kostarykanin wraca na boisko

Podpisywanie kontraktów z bramkarzami, którzy zakończyli już kariery stało się ostatnio modne. Po głośnym porzuceniu roli emeryta przez Wojciech Szczęsnego przyszła pora na innego, niegdyś czołowego golkipera świata. 

Reklama

Keylor Navas w czerwcu ubiegłego roku zawiesił buty na kołku. 38-latek odszedł z PSG, gdzie od trzech sezonów pełnił rolę luksusowego zmiennika Gianluigiego Donnarummy. Postanowił nie kontynuować już bogatej przygody z piłką.

A przecież przed Paryżem było obfitujące w trofea pięć sezonów na Santiago Bernabeu. Z Królewskimi 114-krotny reprezentant Kostaryki zdobył trzy razy z rzędu Ligę Mistrzów i mistrzostwo Hiszpanii.

Reklama

Na emeryturze jednak golkiper wytrzymał ledwie parę miesięcy. W ostatnich dniach mówiło się o zainteresowaniu klubów brazylijskich (Gremio) czy chilijskich (Colo Colo), ale ostatecznie Kostarykanin postawił na zespół z kraju aktualnych mistrzów świata.

Navas dołączył bowiem do argentyńskiego Newell’s Old Boys na zasadzie wolnego transferu. Bramkarz związał się z nowym pracodawcą do czerwca 2026 roku.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama