Potwierdził się czarny scenariusz. Glik wróci do gry za około pół roku

Paweł Marszałkowski

Opracowanie:Paweł Marszałkowski

21 października 2024, 22:23 • 2 min czytania

Potwierdził się czarny scenariusz. Glik wróci do gry za około pół roku

Pierwsze doniesienia o poważnym urazie Kamila Glika pojawiły się w piątek. Dziś potwierdziło się, że obrońca Cracovii będzie wykluczony z gry przez około pół roku. Kontuzjowany jest również Michał Rakoczy, którego absencję przewiduje się na sześć tygodni.

Reklama

Do kontuzji Glika doszło podczas treningu, dzień przed meczem z Lechem Poznań. Początkowe diagnozy mówiły o zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego w kolanie i wszystko wskazuje na to, że tak faktycznie jest. W związku z tym 36-letniego stopera czeka wielomiesięczna rehabilitacja.

Reklama

„Kamil Glik uległ kontuzji w czasie treningu przed meczem z Lechem Poznań i doznał urazu kolana. Przewiduje się, że zawodnik wróci do rozgrywek za około 6 miesięcy” – poinformowała na portalu X Marzena Młynarczyk-Warwas, rzeczniczka prasowa Cracovii. I dodała: „Michał Rakoczy, podczas zgrupowania reprezentacji Polski U21, doznał kontuzji przywodziciela. Na boisko wróci za około 6 tygodni”.

22-letni Rakoczy nie cieszył się w tym sezonie uznaniem trenera Dawida Kroczka. Wychowanek „Pasów” tylko w pierwszej kolejce rozegrał pełne 90 minut. W pozostałych spotkaniach pojawiał się na murawie wyłącznie w końcówkach lub wcale.

Po 12. kolejkach Cracovia zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy ze stratą pięciu punktów do liderującego Lecha.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix

Kaszub. Urodził się równo 44 lata po Franciszku Smudzie, co może oznaczać, że właśnie o nim myślał Adam Mickiewicz, pisząc słowa: „A imię jego czterdzieści i cztery”. Choć polskiego futbolu raczej nie zbawi, stara się pracować u podstaw. W ostatnich latach poznał zapach szatni, teraz spróbuje go opisać - przede wszystkim w reportażach i wywiadach (choć Orianą Fallaci nie jest). Piłkę traktuje jako pretekst do opowiedzenia czegoś więcej. Uzależniony od kawy i morza. Fan Marka Hłaski, Rafała Siemaszki, Giorgosa Lanthimosa i Emmy Stone. Pomiędzy meczami pisze smutne opowiadania i robi słabe filmy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama