Claude Makelele odchodzi z klubu w zaskakujących okolicznościach

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

07 października 2024, 15:33 • 2 min czytania

Claude Makelele odchodzi z klubu w zaskakujących okolicznościach

Claude Makelele to jedna z najlepszych „szóstek” w XXI wieku. Nazywany „ochroniarzem” Zidane’a, z którym grał w Realu Madryt i reprezentacji Francji, po zakończeniu piłkarskiej kariery postanowił zostać trenerem. Jego przygoda w rola szkoleniowca sukcesów mu jednak na razie nie przynosi. Właśnie Francuz rozstał się z kolejnym klubem w dość zaskakujących okolicznościach.

Reklama

Chodzi o grecki Asteras Tripolis, z którego odszedł po zaledwie trzech meczach na ławce trenerskiej. Dwa z nich zakończyły się remisem, a to z ostatniej kolejki zwycięstwem. Wicemistrz świata z 2006 roku zrezygnował jednak z pracy po niecałym miesiącu. Przejął drużynę Asterasu w połowie września i błyskawicznie podjął decyzję o odejściu.

Według Footmercato, 51-latek sam postanowił zrezygnować z funkcji trenera greckiej drużyny. W tamtejszych mediach mówi się o fatalnej komunikacji byłego gracza Realu i Chelsea z władzami klubu i ogromnym rozjeździe w kwestii strategii i zarządzania pierwszą drużyną.

Reklama

Co ciekawe, w Asterisie trenował ostatnio polski napastnik Jarosław Niezgoda, który wciąż po zakończeniu gry w amerykańskiej MLS pozostaje bez klubu. Francuz był zainteresowany pozyskaniem byłego gracza Legii Warszawa, ale transfer ostatecznie upadł z powodu braku porozumienia władz klubu z samym zawodnikiem.

Przygoda trenerska Makelele nie idzie po jego myśli. Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2011 roku w roli pierwszego szkoleniowca w seniorskim futbolu trenował jedynie Bastię (tylko kilka miesięcy) i belgijski Eupen (w latach 2017-19). Tripolis był jego trzecim przystankiem w samodzielnej pracy. Rekordowo krótkim, jak się okazało.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama