Milik doceniony przez znanego włoskiego piłkarza. „Jest dużo lepszy od Vlahovicia”

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

24 września 2024, 14:48 • 2 min czytania

Milik doceniony przez znanego włoskiego piłkarza. „Jest dużo lepszy od Vlahovicia”

Antonio Cassano to były reprezentant Włoch i jeden z najbardziej cenionych komentatorów na Półwyspie Apenińskim. Znany jest z ciętego języka, ale tym razem nieoczekiwanych pochwał doczekał się od niego Arkadiusz Milik.

Reklama

Cassano to były gracz m.in. Romy, Milanu, Interu i Realu Madryt. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został ekspertem i tak jak na boisku był krnąbrny i często płynął pod prąd, tak samo jego opinie często wzbudzają spore kontrowersje.

Nie inaczej było w przypadku jego komentarza dotyczącego piłkarzy linii ataku Juventusu Turyn. O Goranie Vlahoviciu, największej gwieździe Bianconerich, powiedział na kanale Viva el Futbol: – Nie lubię go, jest histeryczny i brakuje mu osobowości. Nie wie, co robić na boisku i ciągle narzeka. Jeśli Milik jest zdrowy, jest od niego znacznie silniejszy.

Reklama

Arkadiusz Milik wraca obecnie do pełni sił po kontuzji kolana, której doznał w meczu towarzyskim z Ukrainą przed EURO 2024 i jeszcze nie zdążył zagrać pod wodzą nowego szkoleniowca. Thiago Motta, który jest w stolicy Piemontu od tego lata, wciąż szuka optymalnych rozwiązań w zespole Bianconerich, a Cassano utrzymuje, że Polak może być jeszcze ważnym elementem w układance byłego szkoleniowca Bolonii.

Były reprezentant Włoch przyznał, że Milik dużo lepiej pasuje do systemu gry, jaki próbuje wdrożyć nowy trener Juve. – Moim zdaniem, jeśli Milik wróci do zdrowia, będzie grał w podstawowym składzie Juventusu, bo zdecydowanie bardziej pasuje do stylu Motty. To jest piłkarz, którego on potrzebuje – przyznał Cassano.

Arkadiusz Milik występuje w Juventusie od 2022 roku. Do tej pory w barwach Starej Damy zaliczył 75 meczów, siedemnaście bramek i dwie asysty we wszystkich rozgrywkach. Wcześniej  Polak występował już we Włoszech w barwach Napoli.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama