Seria 35 spotkań bez porażki przerwana! Bayer Leverkusen przegrywa w Bundeslidze

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

31 sierpnia 2024, 23:48 • 2 min czytania

Reklama
Seria 35 spotkań bez porażki przerwana! Bayer Leverkusen przegrywa w Bundeslidze

Jedna z najbardziej nieprawdopodobnych serii w historii futbolu w sobotni wieczór miała swoje epickie zakończenie. Bayer Leverkusen przegrał ligowy mecz po raz pierwszy od maja 2023 roku.

Ostatnią porażkę podopieczni Xabiego Alonso zanotowali jeszcze w sezonie 2022/23, kiedy to w ostatniej kolejce ulegli Bochum 0:3. Przeciwnik walczył wtedy o ligowy byt, a Aptekarze już o nic. Nikt nie spodziewał się wtedy, że to właśnie od tego spotkania będziemy odliczać jedną z najbardziej nieprawdopodobnych serii w historii piłki nożnej.

Leverkusen bowiem w kolejnej kampanii nie przegrał żadnego meczu w Bundeslidze. Tak samo było w krajowym pucharze i przez bardzo długi czas w Lidze Europy. Aptekarze zeszli z boiska pokonani dopiero w finale tych drugich rozgrywek po 51 meczach bez porażki, licząc wszystkie rozgrywki.

Seria ligowa trwała jednak nadal. Zakończyła się w drugiej kolejce aktualnej kampanii. Gracze Leverkusen przegrali na własnym boisku z RB Lipsk 2:3, chociaż prowadzili już 2:0. To, co było ich atrybutem w ostatnim sezonie, czyli odwracanie wydawałoby się przegranych meczów i unikanie porażek w ostatnich minutach meczu tym razem, obróciło się przeciwko graczom Xabiego Alonso.

Reklama

Wspaniała seria 35 meczów bez ligowej porażki dobiegła więc końca. Do tego swój kres osiągnęła inna passa. Przed meczem z Lipskiem Aptekarze nie schodzili z boiska pokonani w 44 kolejnych domowych spotkaniach.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Reklama
Fot. Newspix
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Bundesliga