Rozpędzony Lech Poznań prowadzi 3:0 z Lechią [WIDEO]

Radosław Laudański

03 sierpnia 2024, 21:13 • 2 min czytania

Lech Poznań rozgrywa najlepszą połowę od dłuższego czasu i prowadzi z Lechią Gdańsk do przerwy 3:0. Kibice „Kolejorza” nie są przyzwyczajeni do tak efektownej gry. Swoją cegiełkę do tego rezultatu dołożył również nieoczywisty bohater, czyli Adriel Ba Loua. 

Rozpędzony Lech Poznań prowadzi 3:0 z Lechią [WIDEO]
Reklama

Podopieczni Nielsa Frederiksena od początku meczu z Lechią Gdańsk pokazują dużą intensywność, a także wysoką pewność siebie. Dublet ustrzelił Mikael Ishak, kolejne trafienie zaliczył także Dino Hotić. Większą niespodziankę stanowi jednak lista asystentów, na której znaleźli się Afonso Sousa i Adriel Ba Loua.

Reklama

W Poznaniu panują wyjątkowo niespokojne nastroje i mało kto nastawiał się optymistycznie przed meczem z Lechią Gdańsk. Z zespołu odszedł Jesper Karlstroem, a kibice wyraźnie zwracają uwagę na braki kadrowe. Nieoczekiwanie podopieczni Nielsa Frederiksena postanowili zagrać koncert w pierwszej połowie. Łatwo da się zauważyć, że główni bohaterowie „Kolejorza” w tym sezonie to Mikael Ishak oraz Dino Hotić. Pierwszy z nich ma już na koncie cztery trafienia, drugi zdobył dwie bramki, a także może dopisać do swojego dorobku asystę. Tydzień temu Bośniak strzelił również świetnego gola Widzewowi, ostatecznie został on jednak nieuznany przez minimalny spalony. Postawa skrzydłowego wydaje się zaskakująca. W zeszłym sezonie zawodnik co prawda pokazał, że posiada wysokie umiejętności, jednakże miał ogromne problemy ze zdrowiem. Dziś duet Hotic-Ishak stanowi o sile ataku Lecha Poznań. Zaskakująca jest również postawa Afonso Sousy oraz Alexa Douglasa, którzy mają duży wpływ na dobrą postawę w ataku pozycyjnym.

Dziś Lech Poznań rozegrał najlepszą połowę od 28 września 2023 roku, kiedy w ostatecznym rozrachunku udało się pokonać 4:1 Raków Częstochowa.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
17
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
17
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama
Reklama