W środę ujawniono, że sponsor klubu piłkarskiego Liverpool – Standard Chartered Bank, którego logo widnieje na koszulkach drużyny, jest oskarżony o wspieranie Hamasu i Hezbollahu poprzez przeprowadzanie transakcji na miliardy dolarów na rzecz tych organizacji terrorystycznych. The Reds, klub z ogromną bazą kibicowską na całym świecie, ma teraz spory problem wizerunkowy.
W nowojorskim sądzie pojawiły się nowe zarzuty wobec brytyjskiego banku Standard Chartered w związku z płatnościami na rzecz firm powiązanych z grupami terrorystycznymi. Bank został już wcześniej oskarżony o przeprowadzenie tysięcy transakcji o wartości ponad 100 miliardów dolarów w latach 2008-2013 z naruszeniem sankcji nałożonych na Iran.
W 2012 roku bank uniknął oskarżenia o pranie brudnych pieniędzy po interwencji brytyjskiego rządu. Bank zapłacił wtedy ponad 2 miliardy dolarów kar finansowych w związku z licznymi naruszeniami sankcji i innymi uchybieniami. Jednak nowy wniosek, na podstawie zeznań byłego dyrektora banku, obejmuje jednak dodatkowe transakcje, które Standard Chartered ukrył przy pierwszym procesie.
Liverpool sponsors Standard Chartered have been accused of carrying out billions of dollars of transactions for funders of terrorist groups, according to documents filed to a New York courthttps://t.co/fUvLYZkqtU pic.twitter.com/iRNOlcETHU
— Mirror Football (@MirrorFootball) June 4, 2024
Według informacji BBC, są wśród nich transakcje walutowe o wartości prawie dziesięciu miliardów dolarów z osobami i firmami finansującymi grupy terrorystyczne takie jak Hezbollah, Hamas, czy Al-Kaida. Bank w swoim oświadczeniu ocenił te zarzuty jako „sfabrykowane” i napisał: – Jesteśmy przekonani, że sądy odrzucą te roszczenia, jak to już wielokrotnie czyniły.
Standard Chartered jest głównym sponsorem The Reds od 2010 roku. Ich umowa o wartości 50 milionów funtów rocznie jest podpisana do końca sezonu 2026/27. Liverpool z grupą fanów na całym świecie, w tym w Izraelu, jest wzywany w tej chwili do szybkiej reakcji w postaci odcięcia się od podejrzanej działalności sponsora, a nawet anulowania umowy z bankiem. „You’ll never walk alone” w kontekście powiązań z organizacjami terrorystycznymi dla sporej części kibiców brzmi teraz dość ponuro.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gabor Kiraly: Szare dresy przyniosły mi szczęście [WYWIAD]
- Litwini wskazują drogę. Wolą walkower i karę niż grę z Białorusią
- Wisła wolała Bałaniuka od niego. Teraz był lepszy od „Lewego” i został królem strzelców LaLiga
- Sprzedawcy marzeń. Włosi ściągają do akademii młodzież z całego świata i szkodzą sami sobie
- Kiedyś kamienie, dziś szyszki. Hiszpania nadal w pogoni za dawną wielkością
Fot. Newspix